Środowy poranek w Częstochowie zaczął się jak każdy inny – urzędnicy przyszli do pracy, mieszkańcy załatwiali swoje sprawy, ruch wokół Jasnej Góry płynął swoim rytmem. Kilka godzin później w mieście mówiło się już tylko o jednym: funkcjonariusze Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymali prezydenta miasta, Krzysztofa Matyjaszczyka.
Zatrzymanie ma związek z prowadzonym od miesięcy śledztwem dotyczącym podejrzeń korupcyjnych w częstochowskim samorządzie. Jak potwierdziła Prokuratura Krajowa, w sprawie tej zarzuty usłyszało już 17 osób – wśród nich urzędnicy i inni samorządowcy związani z miastem. Postępowanie prowadzi śląski wydział Prokuratury Krajowej.
– Potwierdzam, że ma to związek z tym śledztwem. W tamtej sprawie już 17 osób ma zarzuty – przekazała w rozmowie prok. Katarzyna Calów-Jaszewska z Działu Prasowego PK.
Do zatrzymania doszło w Częstochowie, w pobliżu miejsca zamieszkania prezydenta. Informację jako pierwszy podał rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński. Jak poinformował w serwisie X, funkcjonariusze prowadzą przeszukania i zabezpieczają dokumenty w kilku lokalizacjach na terenie miasta. Po zakończeniu tych czynności zatrzymany ma zostać przewieziony do katowickiej prokuratury, gdzie zostanie przesłuchany.
W środowe wczesne popołudnie w ratuszu trwały czynności służb. Biuro prasowe urzędu potwierdziło jedynie obecność funkcjonariuszy CBA, unikając komentarza w sprawie samego zatrzymania. Na razie magistrat nie zapowiada oficjalnego oświadczenia.
Sprawa natychmiast wywołała reakcję polityczną. Rzecznik Nowa Lewica, Łukasz Michnik, poinformował, że do czasu wyjaśnienia sprawy przez śledczych Krzysztof Matyjaszczyk został zawieszony w prawach członka partii.
To poważny cios dla polityka, który od 2010 roku nieprzerwanie kieruje miastem. W ostatnich wyborach samorządowych w 2024 roku, startując z komitetu Lewicy, w drugiej turze pokonał kandydatkę Prawo i Sprawiedliwość Monikę Pohorecką. Obecna kadencja jest jego czwartą z rzędu – co w samorządowej praktyce oznacza silną pozycję i rozbudowaną sieć politycznych relacji.
Zatrzymanie prezydenta to kolejny rozdział w sprawie, która od miesięcy elektryzuje lokalną scenę polityczną. W październiku 2024 roku w ramach tego samego postępowania CBA zatrzymało byłego marszałka województwa śląskiego i byłego prezydenta Częstochowy, Bartłomiej S.. Usłyszał on zarzuty korupcyjne oraz dotyczące prania pieniędzy – zarówno w związku z pełnieniem funkcji wicemarszałka, jak i wcześniejszym okresem pracy w częstochowskim magistracie.
Po zatrzymaniu i aresztowaniu zrezygnował ze stanowiska wicemarszałka i został zawieszony w prawach członka Platforma Obywatelska. W maju 2025 roku opuścił areszt za poręczeniem majątkowym w wysokości 400 tys. zł. Prokuratura zastosowała wobec niego także dozór policji, zakaz kontaktu z określonymi osobami oraz zakaz opuszczania kraju połączony z zatrzymaniem paszportu.
Kilka miesięcy później – pod koniec października 2025 roku – zatrzymany został ówczesny przewodniczący Rady Miasta Częstochowy, Łukasz B., kandydat Koalicji Obywatelskiej na prezydenta miasta w ostatnich wyborach. Usłyszał pięć zarzutów, m.in. przyjmowania korzyści majątkowych, poświadczania nieprawdy w dokumentach oraz podżegania do wystawiania nierzetelnych faktur związanych z kampaniami wyborczymi. Wobec niego również zastosowano poręczenie majątkowe, dozór policji, zakaz kontaktów i opuszczania kraju oraz zawieszenie w pełnieniu funkcji publicznych.
Jak wcześniej informowała Prokuratura Krajowa, wszystkim 17 podejrzanym w tym postępowaniu ogłoszono łącznie ponad 30 zarzutów. Dotyczą one zarówno przyjmowania i udzielania korzyści majątkowych osobom pełniącym funkcje publiczne, jak i prania pieniędzy pochodzących z przestępstwa.
Dla mieszkańców Częstochowy to pytanie o wiarygodność instytucji, które mają służyć lokalnej wspólnocie. O to, jak głęboko sięga problem i czy mamy do czynienia z incydentem, czy z systemem zależności budowanym latami.
Na odpowiedzi przyjdzie jeszcze poczekać. Najbliższe dni pokażą, czy i jakie zarzuty usłyszy urzędujący prezydent miasta – i czy śledztwo, które już teraz wstrząsnęło częstochowskim samorządem, doprowadzi do kolejnych zatrzymań.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze