Reklama

Wrze w Warszawie. Trzaskowski zapowiada personalne rozliczenia

Sprawa Szpitala Południowego wróciła na sesję Rady Warszawy z pełną siłą. Prezydent stolicy Rafał Trzaskowski zapowiedział, że jeśli zarzuty dotyczące nieprawidłowości w placówce się potwierdzą, odpowiedzialni za nie urzędnicy i osoby nadzorujące szpital poniosą konsekwencje. W grę — jak przyznał — mogą wchodzić także decyzje personalne wobec jego najbliższych współpracowników.

– Jeżeli te zarzuty się potwierdzą, to wszystkie osoby odpowiedzialne powinny ponieść konsekwencje – mówił Trzaskowski, odnosząc się do doniesień o tzw. „saloniku VIP” w Szpitalu Południowym.

Audyt po doniesieniach o „saloniku VIP”

Prezydent Warszawy przekonywał, że reakcja miasta była natychmiastowa. Po ujawnieniu informacji o możliwych nieprawidłowościach zlecono kompleksowy audyt nie tylko w Szpitalu Południowym, ale również we wszystkich miejskich szpitalnych oddziałach ratunkowych.

Kontrola ma odpowiedzieć na kilka kluczowych pytań: czy opisane sytuacje rzeczywiście miały miejsce, kto odpowiadał za nadzór nad placówką i czy procedury obowiązujące w miejskich szpitalach były wystarczające, by chronić prawa pacjentów.

Reklama

– Tu chodzi o jasne ustalenie faktów. Czy opisywane przez byłego ordynatora sytuacje miały miejsce. Tam, gdzie audyt pokaże nieprawidłowości, będą konsekwencje – podkreślił Trzaskowski.

Możliwe odwołania i odpowiedzialność polityczna

Najmocniej wybrzmiała zapowiedź decyzji personalnych. Rafał Trzaskowski nie wykluczył, że jeśli kontrola potwierdzi zaniedbania, konsekwencje mogą objąć również osoby z kierownictwa miasta, w tym jego zastępców odpowiedzialnych za nadzór nad ochroną zdrowia.

Prezydent stolicy zaznaczył, że sprawa nie może zakończyć się na ogólnych deklaracjach. Jak mówił, obecny kryzys powinien stać się punktem wyjścia do szerszej oceny funkcjonowania miejskiej ochrony zdrowia.

Reklama

– Ten kryzys musi dać odpowiedź na pytanie, czy nasze procedury, kontrole i standardy naprawdę chronią pacjentów. I dlatego ta sprawa musi zostać wyjaśniona do końca – powiedział.

Napięta sesja i okrzyki z sali

Wystąpieniu prezydenta towarzyszyła nerwowa atmosfera. Obrady Rady Warszawy były kilkukrotnie przerywane przez mieszkańców obecnych na sali. W stronę władz miasta padały okrzyki: „Referendum”.

Trzaskowski zapewniał, że wyniki kontroli zostaną przedstawione opinii publicznej, a miasto nie będzie zamiatać sprawy pod dywan. Jak podkreślił, najważniejsze jest dziś pełne wyjaśnienie, czy w miejskiej placówce mogło dojść do sytuacji, które naruszałyby standardy równego traktowania pacjentów.

Reklama

Sprawa Szpitala Południowego staje się więc nie tylko testem dla miejskiego systemu ochrony zdrowia, ale także dla politycznej odpowiedzialności warszawskiego ratusza.

Źródło: zero.pl
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości