Bartosz G., podejrzany o brutalne zabójstwo 16-letniej Mai z Mławy, nie wyjdzie na wolność. Jak ustaliliśmy, Sąd Okręgowy w Płocku uwzględnił wniosek prokuratury i zdecydował o przedłużeniu wobec 18-latka tymczasowego aresztowania o kolejne trzy miesiące. Śledczy są już na końcowym etapie postępowania, ale wciąż czekają na część kluczowych opinii biegłych.
Do zbrodni doszło 23 kwietnia 2025 roku. Tego dnia Maja wyszła na spotkanie z Bartoszem G. Kilka dni później rozpoczęły się intensywne poszukiwania nastolatki. Na początku maja jej ciało odnaleziono w zaroślach w pobliżu zakładu produkcyjnego należącego do rodziny podejrzanego. Prokuratura zarzuca 18-latkowi zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem.
– Zapadło postanowienie Sądu Okręgowego w Płocku dotyczące przedłużenia tymczasowego aresztowania do dziewięciu miesięcy. Termin stosowania tego środka został wyznaczony do końca września bieżącego roku – przekazał portalowi rzecznik Prokuratury Okręgowej w Płocku Bartosz Maliszewski.
Choć śledztwo zbliża się do końca, prokuratorzy nadal kompletują materiał dowodowy. Wciąż oczekują na opinie biegłych dotyczące śladów kryminalistycznych zabezpieczonych na miejscu zbrodni. Dopiero po ich otrzymaniu możliwe będzie zamknięcie postępowania i skierowanie aktu oskarżenia do sądu.
Jednym z najważniejszych dowodów pozostają nagrania z monitoringu zabezpieczone w pobliżu miejsca zdarzenia. Ich zawartość od początku budzi ogromne emocje.
– Są tam drastyczne i okrutne sceny – mówił po zapoznaniu się z materiałem Wojciech Marek Kasprzyk, pełnomocnik rodziny zamordowanej Mai.
Obrona przedstawia jednak zupełnie inną ocenę nagrań. Mecenas Paweł Aranowski podkreślał, że kamery zarejestrowały jedynie krótki fragment wydarzeń, a najważniejsze momenty nie zostały uchwycone.
Rodzina nastolatki utrzymuje natomiast, że Maja przed śmiercią miała być krępowana, bita i poddawana przemocy, a sprawca próbował zatrzeć ślady przestępstwa.
Istotnym elementem śledztwa była również ocena stanu psychicznego Bartosza G. Początkowo podejrzany przeszedł jednodniowe badanie psychiatryczne, jednak jego wyniki nie pozwoliły na wydanie jednoznacznej opinii. Z tego powodu prokuratura wystąpiła do sądu o skierowanie 18-latka na pełną obserwację psychiatryczną.
Sąd Okręgowy w Płocku wyraził na to zgodę pod koniec lutego. Kilkutygodniowa obserwacja zakończyła się w połowie kwietnia, a opinię przygotował pięcioosobowy zespół biegłych.
Eksperci uznali, że Bartosz G. był poczytalny zarówno w chwili popełnienia zarzucanego mu czynu, jak i obecnie. Nie stwierdzili także przeszkód, które uniemożliwiałyby mu świadomy udział w postępowaniu i samodzielne prowadzenie obrony przed sądem.
Bartosz G. odpowiada za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem. Za ten czyn grozi kara od 15 do 30 lat pozbawienia wolności albo dożywotnie pozbawienie wolności. Ostatecznie o jego winie i ewentualnym wymiarze kary zdecyduje sąd po zakończeniu procesu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze