Reklama

Iskra z Ursusa, która zapaliła kraj

Pięćdziesiąt lat po wydarzeniach Czerwca ’76 i powstaniu Komitetu Obrony Robotników stolica chce opowiedzieć tę historię na nowo z uważnością na ludzi, którzy wtedy ryzykowali wszystko.

Rok 2026 będzie w Warszawie Rokiem KOR. Za decyzją Rady m.st. Warszawy stoi przekonanie, że to jedna z tych historii, które trzeba stale odświeżać — szczególnie dziś, gdy słowo „solidarność” bywa odmieniane przez wszystkie przypadki, ale nie zawsze wypełnione treścią.

Moment, w którym coś pękło i coś się narodziło

25 czerwca 1976 roku robotnicy w Radomiu, Ursusie i Płocku wyszli na ulice. Protestowali przeciwko drastycznym podwyżkom cen żywności. Władza odpowiedziała represjami: zatrzymaniami, pobiciami, procesami pokazowymi, zwolnieniami z pracy. Ale tym razem historia nie potoczyła się według znanego scenariusza.

Reklama

We wrześniu 1976 roku powstał Komitet Obrony Robotników — środowisko inteligentów, artystów, prawników i ludzi nauki, którzy postanowili stanąć w obronie represjonowanych robotników. Tak narodziła się zorganizowana opozycja demokratyczna w PRL. Nie z ideologii, lecz z konkretnego gestu pomocy.

To właśnie ta chwila — moment połączenia dwóch światów: robotniczego i inteligenckiego — stała się fundamentem późniejszych przemian.

Warszawa: historia opowiedziana przez ludzi

Miasto przygotowało całoroczny program obchodów, realizowany m.in. przez Dom Spotkań z Historią, Teatr Dramatyczny im. Gustawa Holoubka oraz Dzielnicę Ursus, pod honorowym patronatem prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego.

Reklama

Nie będzie to jednak jedynie seria oficjalnych akademii. W programie znalazły się koncerty, wystawy plenerowe, spacery historyczne, projekcje filmowe, cykle multimedialne i spotkania ze świadkami wydarzeń. Organizatorzy podkreślają: najważniejsze są doświadczenia konkretnych osób — ich odwaga, strach, codzienność.

W lutym obchody zainaugurował koncert poetycki „Siła w jedności” na scenie Teatru Dramatycznego — wieczór łączący muzykę, interpretacje aktorskie i materiały archiwalne. Symboliczne otwarcie roku, który ma być nie tyle lekcją historii, ile rozmową o odpowiedzialności.

Reklama

Halina Mikołajska. Artystka, która nie milczała

Jednym z najmocniejszych momentów inauguracji było odsłonięcie tablicy poświęconej Halina Mikołajska — wybitnej aktorce, reżyserce, sygnatariuszce Memoriału 59, członkini KOR i KSS KOR.

Z Teatrem Dramatycznym była związana zaledwie dwa sezony. Wystarczyło, by zostawić po sobie ślad. Nie tylko artystyczny. Mikołajska była przykładem twórcy, który nie oddziela sceny od rzeczywistości. Zapłaciła za to wysoką cenę: represje, zakazy występów, internowanie w stanie wojennym.

Autorem tablicy jest rzeźbiarz Marek Moderau. Umieszczona w przestrzeni teatru przypomina, że sztuka bywa formą sprzeciwu — i że milczenie także jest wyborem.

Reklama

Kobiety oporu i archiwum pamięci

W czerwcu przy Krakowskim Przedmieściu zostanie otwarta wystawa „Niepokorne 1976–1989”, poświęcona kobietom opozycji — od pierwszych działań KOR po podziemie i stan wojenny. To próba przywrócenia pełniejszego obrazu historii, w której kobiety przez lata pozostawały w cieniu.

We wrześniu, w 50. rocznicę ogłoszenia „Apelu do społeczeństwa i władz PRL”, zobaczymy ekspozycję „KOR. Siła w jedności”.

Równolegle w przestrzeni cyfrowej pojawią się cykle edukacyjne. Historyk Antoni Dudek opowie o genezie i znaczeniu KOR, a Archiwum Historii Mówionej udostępni wspomnienia uczestników i współpracowników Komitetu. To głosy, które brzmią inaczej niż podręcznik — bardziej osobiście, czasem niepewnie, ale prawdziwie.

Reklama

Ursus. Tam, gdzie wszystko było konkretne

Choć w ogólnopolskiej pamięci najmocniej wybrzmiewa Radom, bunt objął blisko 120 miejscowości. W Ursusie protest robotników z Zakładów Mechanicznych był dramatyczny i symboliczny — to tu doszło do blokady torów kolejowych.

Dzielnica przygotowała własny, rozbudowany program obchodów od kwietnia do września. Będzie Tydzień Historii Lokalnej dla najmłodszych, warsztaty, gra terenowa „Drugi obieg”, spacery śladami dawnych zakładów, Noc Muzeów z Izbą Tożsamości Ursusa.

Kulminacja przypadnie na czerwiec: rajd rowerowy, plenerowy spektakl „Bunt na torach”, zlot zabytkowych traktorów, koncert i odsłonięcie muralu przy ul. Mariana Keniga 1. To forma świętowania, która łączy pokolenia — od tych, którzy pamiętają 1976 rok, po tych, którzy znają go tylko z opowieści dziadków.

Reklama

Dlaczego to wciąż ważne?

Czerwiec ’76 nie był romantycznym zrywem. Był buntem ludzi walczących o godne życie i podstawowe bezpieczeństwo. Powstanie KOR nie było wielką strategią polityczną, lecz odruchem solidarności wobec skrzywdzonych.

Może dlatego ta historia tak dobrze się starzeje.

Po pięćdziesięciu latach Warszawa nie chce jej opowiadać jak zamkniętego rozdziału. Raczej jak pytanie: co dziś znaczy odpowiedzialność? Czy potrafimy — jak wtedy — przekroczyć własne środowisko, własną bańkę, własny komfort?

Reklama

Rok KOR w Warszawie ma być rozmową. Która jeśli jest uczciwa, zawsze zaczyna się od pamięci.

Źródło: UM Warszawa Zdj.: UM Warszawa, PAP, zbiory Ośrodka KARTA/Facebook/Mateusz Morawiecki Aktualizacja: 25/02/2026 13:54
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości