Lawina politycznych komentarzy przetacza się przez media społecznościowe po głośnym wystąpieniu dr. Emila Jędrzejewskiego w Kanale Zero. Były ordynator chirurgii Warszawskiego Szpitala Południowego opowiedział o nieprawidłowościach, których – jak twierdzi – miał być świadkiem podczas pracy w placówce. Jego relacja wywołała reakcje przedstawicieli różnych ugrupowań politycznych, a część z nich domaga się natychmiastowych działań ze strony organów ścigania.
Jędrzejewski nie jest postacią anonimową w tej sprawie. To właśnie on wcześniej informował prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego o problemach, które miały występować w szpitalu. Teraz zdecydował się opowiedzieć o nich publicznie w rozmowie z Krzysztofem Stanowskim.
Największe emocje wywołały słowa dotyczące funkcjonowania Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. Lekarz mówił o sytuacjach, które – jeśli znalazłyby potwierdzenie w dokumentacji i śledztwie – mogłyby świadczyć o poważnych zaniedbaniach.
– Pacjenci przyjęci na SOR umierali bez odpowiedniej opieki. Personel przypominał sobie o nich dopiero po kilku godzinach, wykonując później badania, które miały sprawiać wrażenie podjęcia działań – relacjonował Jędrzejewski.
Były ordynator przekonywał, że każdy przypadek zgonu na oddziale ratunkowym powinien zostać szczegółowo przeanalizowany. W jego ocenie istnieje potrzeba dokładnego sprawdzenia procedur i sposobu zarządzania placówką.
Wypowiedź lekarza błyskawicznie stała się jednym z najgłośniejszych tematów politycznych ostatnich dni. Komentatorzy i politycy zaczęli zadawać pytania o ewentualną odpowiedzialność osób kierujących szpitalem oraz o działania instytucji państwowych.
Jednym z pierwszych polityków, którzy odnieśli się do sprawy, był poseł niezależny Marcin Józefaciuk. Reagował na wpis dziennikarki Kanału Zero Arlety Bojke, która zastanawiała się, czy nie nadszedł moment na natychmiastowe działania służb i zabezpieczenie materiału dowodowego.
Józefaciuk poinformował, że skierował już oficjalne pisma zarówno do władz szpitala, jak i do Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy.
„Od razu przesłałem wezwanie do natychmiastowego zabezpieczenia danych, dokumentacji oraz wszelkich nośników informacji. Dokumenty mają już status doręczonych” – przekazał w serwisie X.
Coraz głośniej wybrzmiewają również apele o szybkie zabezpieczenie dokumentacji medycznej oraz przeprowadzenie szczegółowej kontroli procedur obowiązujących w placówce. Część polityków podkreśla, że niezależnie od ostatecznych ustaleń śledczych materiał przedstawiony publicznie wymaga dokładnego zbadania.
Do sprawy odniósł się także lider Konfederacji Sławomir Mentzen. W swoim komentarzu nie przesądzał o prawdziwości przedstawionych zarzutów, jednak stwierdził, że opisywane przez lekarza mechanizmy nie byłyby dla niego zaskoczeniem.
„W ogóle nie zdziwiłoby mnie, gdyby słowa dra Jędrzejewskiego były prawdziwe” – napisał.
Mentzen wykorzystał sytuację do szerszej krytyki funkcjonowania państwowych instytucji.
„Wszędzie w naszym państwie jest dziadostwo, nepotyzm, niekompetencja i bałagan. Wszędzie zarządzają politycy zamiast fachowców. Dlatego nic u nas nie działa. Ale nie wszędzie chodzi o zdrowie i życie ludzi” – ocenił.
O zdecydowane działania apelował również poseł PiS Mariusz Gosek. Jego zdaniem, jeśli przedstawione przez lekarza informacje okażą się prawdziwe, prokuratura powinna jak najszybciej zabezpieczyć dokumentację oraz przeprowadzić wszystkie niezbędne czynności procesowe.
Z kolei Marek Sawicki z PSL zwracał uwagę, że zarzuty wymagają bardzo dokładnej weryfikacji. Polityk podkreślał, że jeśli ktoś posiada wiedzę o możliwych przestępstwach, powinien niezwłocznie zawiadomić o tym odpowiednie organy ścigania.
W tle całej sprawy pozostaje także wątek lekarza Dawida Kacprzyka, który nadzorował Szpitalny Oddział Ratunkowy. Wcześniejsze publikacje medialne dotyczące jego wynagrodzenia i liczby przepracowanych godzin już wcześniej wywoływały publiczną debatę na temat organizacji pracy w placówce.
Do sprawy odniósł się również prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, zapowiadając zwrócenie się do Prokuratora Generalnego o zbadanie przedstawionych informacji. Tymczasem kolejne wypowiedzi polityków pokazują, że temat Warszawskiego Szpitala Południowego może jeszcze długo pozostawać jednym z najgłośniejszych sporów publicznych związanych z funkcjonowaniem ochrony zdrowia w Polsce.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze