Prokuratura Okręgowa w Radomiu zakończyła śledztwo dotyczące posła Prawa i Sprawiedliwości Marka Suskiego. Śledczy nie dopatrzyli się podstaw do postawienia mu zarzutów związanych z rzekomym wpływaniem na procedury przyznawania dofinansowania dla Radomskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej (Radpec). Postępowanie zostało umorzone z powodu braku danych wskazujących na możliwość popełnienia przestępstwa. Decyzja nie jest jeszcze prawomocna.
Sprawa miała swój początek w zawiadomieniu złożonym przez posła Koalicji Obywatelskiej Konrada Frysztaka. Parlamentarzysta wskazywał, że Marek Suski mógł wykorzystać swoją pozycję polityczną do ingerowania w proces rozpatrywania wniosków o wsparcie z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
Według zawiadomienia działania te miały doprowadzić do sytuacji, w której Radpec nie otrzymałby środków niezbędnych do realizacji inwestycji. Podstawą zgłoszenia były zeznania Tomasza J., znajomego posłanki PiS Iwony Arent, złożone w ramach innego postępowania.
Mężczyzna twierdził, że Suski miał blokować przyznanie dotacji radomskiej spółce, co w konsekwencji mogło osłabić jej sytuację finansową. W jego ocenie miało to stworzyć warunki do ewentualnego przejęcia przedsiębiorstwa przez grupę energetyczną Enea.
Śledczy przez kilka miesięcy gromadzili materiał dowodowy, analizując między innymi dokumentację Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz przesłuchując osoby związane ze sprawą.
Jak poinformowała Prokuratura Okręgowa w Radomiu, zgromadzone dowody nie potwierdziły, by poseł PiS przekroczył swoje uprawnienia lub wywierał wpływ na decyzje dotyczące finansowania Radpecu.
W toku postępowania ustalono, że wnioski składane przez radomską spółkę rzeczywiście nie uzyskały dofinansowania, jednak przyczyną były kwestie formalne. Chodziło m.in. o brak odpowiednich gwarancji spłaty pożyczki oraz niespełnienie jednego z wymaganych kryteriów jakościowych.
Dodatkowo przesłuchani świadkowie zgodnie wskazywali, że nie byli poddawani żadnym naciskom ani próbom wpływania na podejmowane przez nich decyzje.
Marek Suski od momentu pojawienia się zarzutów stanowczo zaprzeczał, by miał jakikolwiek udział w blokowaniu środków dla miejskiej spółki.
W opublikowanym w lipcu 2025 roku oświadczeniu podkreślał, że sugestie o utrudnianiu Radpecowi dostępu do funduszy są nieprawdziwe. Zwracał również uwagę, że umowa dotycząca dofinansowania przedsiębiorstwa była procedowana i podpisywana przez kierownictwo NFOŚiGW funkcjonujące jeszcze za rządów Zjednoczonej Prawicy.
Poseł przekonywał jednocześnie, że jego aktywność w sprawie miała charakter wyłącznie doradczy i wynikała z troski o rozwój Radomia oraz interes mieszkańców miasta.
Jak zaznaczyła rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Radomiu, prok. Aneta Góźdź, decyzja o umorzeniu śledztwa nie jest prawomocna, co oznacza, że może zostać jeszcze zaskarżona.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze