Ceny ropy naftowej spadają w środę na światowych rynkach paliw. Inwestorzy wstrzymują się z decyzjami, czekając na wystąpienie prezydenta USA Donalda Trumpa podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos oraz na publikację raportu Międzynarodowej Agencji Energetycznej (MAE), który ma rzucić światło na skalę globalnej nadwyżki surowca – wskazują traderzy.
Ropa West Texas Intermediate (WTI) w dostawach na luty tanieje na giełdzie NYMEX w Nowym Jorku o 1,06 proc., do 59,72 USD za baryłkę. Z kolei ropa Brent z dostawą na marzec traci 1,23 proc. i jest wyceniana na 64,12 USD za baryłkę na ICE w Londynie.
Na nastroje rynkowe wpływa wzrost niepewności geopolitycznej po ostatnich wypowiedziach Donalda Trumpa dotyczących aneksji Grenlandii. Zapowiedzi te wywołały wyraźne „wstrząsy” na rynkach finansowych i nasiliły obawy o pogorszenie relacji handlowych między Stanami Zjednoczonymi a Europą.
W ubiegłym tygodniu prezydent USA ogłosił zamiar nałożenia 10-procentowych ceł na towary z ośmiu europejskich państw w związku z ich sprzeciwem wobec amerykańskich roszczeń do kontroli nad Grenlandią. Taryfy mają wejść w życie 1 lutego i – zgodnie z zapowiedzią – wzrosnąć do 25 proc. od 1 czerwca, jeśli nie dojdzie do porozumienia w sprawie zakupu wyspy przez USA.
Cła miałyby objąć import z Danii, Norwegii, Szwecji, Francji, Niemiec, Holandii, Finlandii oraz Wielkiej Brytanii. Część z tych państw wysłała już niewielkie kontyngenty wojskowe na Grenlandię, które mają uczestniczyć w duńskich ćwiczeniach „Arctic Endurance”.
Analitycy podkreślają, że eskalacja sporu wokół Grenlandii stawia pod znakiem zapytania relacje USA–UE, co osłabia apetyt inwestorów na ryzykowne aktywa, w tym akcje i surowce energetyczne. W efekcie zmienność cen ropy pozostaje podwyższona.
Dodatkowym czynnikiem niepewności są wydarzenia w Ameryce Łacińskiej. Dowództwo Południowe USA (SOUTHCOM) poinformowało, że amerykańskie siły przejęły kolejny tankowiec na Morzu Karaibskim, który – według Waszyngtonu – naruszył obowiązującą blokadę statków objętych sankcjami. To już siódma jednostka zatrzymana w ostatnich tygodniach w związku z transportem wenezuelskiej ropy.
Działania te są częścią kampanii presji USA na reżim Nicolasa Maduro, zakończonej operacją wojskową z 3 stycznia, po której wenezuelski przywódca został schwytany i postawiony przed sądem w Stanach Zjednoczonych. Po jego zatrzymaniu Donald Trump oświadczył, że USA przejęły kontrolę nad Wenezuelą i wezwał amerykańskie koncerny do inwestowania w tamtejszy sektor naftowy.
W centrum uwagi rynków pozostaje jednak środowy raport MAE. Agencja ma przedstawić najnowsze prognozy dotyczące globalnego rynku ropy, w tym perspektywy utrzymującej się nadpodaży surowca.
– Przez co najmniej trzy–cztery lata możemy obserwować presję spadkową na ceny ropy i gazu ziemnego ze względu na ogromną podaż, głównie ze Stanów Zjednoczonych oraz kilku innych krajów – ocenił dyrektor wykonawczy MAE Fatih Birol podczas panelu dyskusyjnego w Davos.
red./PAP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze