Po słabszym maju przedsiębiorcy znów patrzą na gospodarkę z większym spokojem. Najnowszy odczyt Miesięcznego Indeksu Koniunktury przygotowanego przez Polski Instytut Ekonomiczny pokazuje wyraźną poprawę nastrojów w firmach. Choć przedsiębiorcy nadal ostrożnie podchodzą do inwestycji, coraz lepiej oceniają bieżącą sytuację swoich biznesów i sygnały płynące z rynku.
W czerwcu wskaźnik MIK wzrósł do 101 punktów, wracając powyżej neutralnej granicy 100 pkt. To skok o 6,5 pkt. względem maja i jednocześnie wynik lepszy niż przed rokiem. Dane sugerują, że po kilku miesiącach niepewności firmy zaczynają dostrzegać stabilizację otoczenia gospodarczego, choć trudno jeszcze mówić o pełnym przełomie.
Największą poprawę widać dziś w ocenie codziennego funkcjonowania przedsiębiorstw. Spośród siedmiu elementów budujących indeks cztery znalazły się powyżej poziomu neutralnego: zatrudnienie, wynagrodzenia, wykorzystanie mocy produkcyjnych oraz płynność finansowa.
Szczególnie dobrze przedsiębiorcy oceniają swoją sytuację finansową. Wskaźnik płynności osiągnął 117,9 pkt., co pokazuje, że większość firm nie ma obecnie problemów z regulowaniem bieżących zobowiązań. Stabilnie wygląda również rynek pracy — firmy utrzymują zatrudnienie i nadal relatywnie wysoko oceniają poziom wynagrodzeń.
Ekonomiści PIE zwracają uwagę, że poprawa nastrojów wpisuje się w obraz gospodarki, która mimo licznych wyzwań pozostaje odporna. W pierwszym kwartale 2026 roku polska gospodarka rosła w tempie ok. 3,5 proc. rok do roku, a inflacja stopniowo się stabilizuje.
Widać także pierwsze sygnały odbudowy popytu. Poprawiły się odczyty dotyczące nowych zamówień oraz wykorzystania mocy produkcyjnych, co może sugerować, że aktywność gospodarcza powoli przyspiesza po wcześniejszym spowolnieniu.
Mimo poprawy ogólnych nastrojów przedsiębiorcy wciąż bardzo ostrożnie podchodzą do planowania przyszłości. Najsłabszym elementem indeksu pozostają inwestycje. Choć wskaźnik w tym obszarze wyraźnie odbił względem maja, nadal pozostaje daleko poniżej poziomu neutralnego.
To pokazuje, że firmy nadal nie mają pełnego przekonania co do trwałości ożywienia gospodarczego. W praktyce oznacza to wstrzymywanie większych projektów rozwojowych i ograniczoną skłonność do podejmowania długoterminowego ryzyka.
Podobny obraz wyłania się z danych dotyczących sprzedaży i nowych zamówień. Choć sytuacja poprawia się miesiąc do miesiąca, przedsiębiorcy nadal nie widzą wystarczająco silnego impulsu popytowego, który dawałby komfort do bardziej agresywnego inwestowania.
Według dr Katarzyny Zybertowicz z PIE czerwcowy wzrost indeksu wynika przede wszystkim z lepszej oceny bieżącej działalności firm i stopniowego ożywienia popytu. Jednocześnie przedsiębiorstwa nadal zachowują dużą ostrożność przy podejmowaniu decyzji strategicznych.
Najlepsze nastroje panują dziś w produkcji i usługach. W przypadku przemysłu wskaźnik osiągnął 111,7 pkt., co było najwyższym wynikiem spośród wszystkich branż objętych badaniem. Mocno poprawiły się również nastroje w usługach, gdzie odnotowano największy miesięczny wzrost indeksu.
Gorzej sytuacja wygląda w handlu, budownictwie oraz sektorze TSL. Choć również tam widoczna jest poprawa względem maja, wskaźniki pozostają poniżej neutralnego poziomu 100 pkt.
W handlu przedsiębiorcy nadal narzekają przede wszystkim na słabą sprzedaż i ograniczoną liczbę nowych zamówień. Z kolei firmy transportowe i logistyczne wskazują na niski poziom inwestycji oraz słabszą aktywność klientów. Budownictwo, mimo poprawiających się prognoz zatrudnienia i dobrej płynności finansowej, nadal mierzy się z problemem niedoboru pracowników.
Nie zmienia się także lista największych barier prowadzenia działalności gospodarczej. Najczęściej firmy wskazują dziś wysokie koszty pracy oraz utrzymującą się niepewność gospodarczą. Istotnym problemem pozostają również ceny energii, zatory płatnicze i trudności ze znalezieniem pracowników.
PIE zwraca jednak uwagę, że w porównaniu z poprzednim miesiącem część tych problemów zaczęła nieco tracić na znaczeniu. Szczególnie zmniejszyły się obawy związane z sytuacją gospodarczą i kosztami energii. Jedynym obszarem, którego znaczenie wzrosło, pozostały koszty finansowania zewnętrznego.
Ekonomiści podkreślają, że perspektywy mocniejszego odbicia gospodarki będą zależeć przede wszystkim od poprawy sprzedaży i trwałego wzrostu liczby nowych zamówień w kolejnych miesiącach. To właśnie one zdecydują, czy obecna poprawa nastrojów okaże się początkiem szerszego ożywienia, czy jedynie chwilowym odbiciem po słabszej wiośnie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze