Liderka wenezuelskiej opozycji Maria Corina Machado poinformowała, że w czwartek podczas spotkania w Białym Domu wręczyła prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi medal Pokojowej Nagrody Nobla. Jednocześnie podkreśliła swój brak zaufania do tymczasowej prezydentki Wenezueli Delcy Rodriguez, z którą – jak zaznaczyła – współpracuje administracja Trumpa.
O przekazaniu medalu Machado mówiła dziennikarzom oraz swoim zwolennikom zgromadzonym przed Kapitolem, gdzie spotkała się z grupą senatorów obu partii.
– Tak, wręczyłam prezydentowi Trumpowi Nagrodę Nobla (…) jako wyraz uznania dla jego wyjątkowego zaangażowania na rzecz naszej wolności – powiedziała.
Jak dodała, gest ten miał dla niej wymiar symboliczny. Przypomniała, że 200 lat temu francuski dowódca w amerykańskiej wojnie o niepodległość, generał Lafayette, wręczył medal z wizerunkiem George’a Washingtona Simonowi Bolívarowi, ojcu niepodległości Wenezueli, jako znak wspólnej walki z tyranią.
– Dwieście lat później naród Bolívara wręcza medal narodowi Washingtona – tym razem jest to medal Pokojowej Nagrody Nobla – podkreśliła.
Podczas rozmów z senatorami Machado wyraziła wdzięczność wobec Trumpa, zaznaczając, że jego interwencja z 3 stycznia „na zawsze i na dobre zmieniła historię Wenezueli”. Dodała, że administracja USA ma świadomość, iż powrót około 8 mln wenezuelskich emigrantów do kraju będzie możliwy jedynie po odbudowie instytucji państwowych, poszanowaniu praw człowieka, zagwarantowaniu wolności słowa, praworządności oraz przeprowadzeniu „nowego, autentycznego procesu wyborczego”.
– Naciskałam i nadal będę naciskać na to, aby Wenezuela miała prezydenta wybranego w wolnych wyborach. Jestem dumna, że mogę współpracować z nim – powiedziała, odnosząc się do Edmunda Gonzáleza Urrutii, kandydata opozycji, powszechnie uznawanego za zwycięzcę ostatnich wyborów prezydenckich.
Machado wyraziła jednocześnie głęboką nieufność wobec Delcy Rodriguez, która tymczasowo objęła władzę po odsunięciu i pojmaniu Nicolása Maduro przez USA. Jak zaznaczyła, Rodriguez jest częścią „starego reżimu”.
– Jedyne, co reżim potrafi robić skutecznie, to grać na czas i wykorzystywać wysiłki podejmowane w dobrej wierze – oceniła. Dodała, że pojednanie narodowe nie będzie możliwe bez sprawiedliwości oraz gruntownej reformy państwa.
– Kto zainwestuje w Wenezueli, jeśli nie będzie tam niezależnego sądownictwa i poszanowania prawa własności? – pytała retorycznie.
Podczas wizyty Machado w Waszyngtonie towarzyszyły jej tłumy zwolenników, śpiewających wenezuelskie pieśni i skandujących hasła „wolność” oraz „uwolnić więźniów politycznych”.
Prezydent Trump jak dotąd nie odniósł się publicznie do spotkania z Machado. Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt oświadczyła jednak, że stanowisko prezydenta pozostaje niezmienne – jego zdaniem noblistka nie jest w stanie skutecznie rządzić Wenezuelą.
– Ocena prezydenta opierała się na realiach panujących na miejscu. Była to realistyczna analiza, wynikająca z informacji, które otrzymywał od swoich doradców oraz zespołu ds. bezpieczeństwa narodowego – powiedziała Leavitt.
Rzeczniczka podkreśliła również, że tymczasowa prezydentka Delcy Rodriguez bardzo dobrze współpracuje z administracją USA.
– Rząd tymczasowy w Wenezueli wykazuje daleko idącą gotowość do współpracy i jak dotąd spełnił wszystkie żądania oraz prośby Stanów Zjednoczonych. Zawarto m.in. umowę energetyczną o wartości 500 mln dolarów, w dużej mierze dzięki współpracy pani Rodriguez. Wenezuela potwierdziła również, że dojdzie do uwolnienia więźniów politycznych – dodała.
red./PAP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze