Reklama

Ładował hulajnogę. Chwilę później mieszkanie stanęło w ogniu

Wieczór na warszawskim Służewie w jednej chwili zamienił się w dramatyczną walkę o życie. W jednym z mieszkań przy ul. Postępu wybuchł pożar, który – według wstępnych ustaleń – miał rozpocząć się podczas ładowania hulajnogi elektrycznej. W płonącym lokalu znajdowali się ojciec i jego 17-letni syn. Nastolatek został odcięty od drogi ucieczki i schronił się na balkonie trzeciego piętra.

Ogień pojawił się w czwartek wieczorem, 14 maja, w dziesięciopiętrowym bloku mieszkalnym. Z relacji służb wynika, że płomienie bardzo szybko objęły wnętrze mieszkania, a dym zaczął wydobywać się przez okna na zewnątrz budynku.

– O godzinie 21:23 otrzymaliśmy zgłoszenie o pożarze w budynku mieszkalnym wielorodzinnym. Po przyjeździe strażacy zastali rozwinięty pożar na trzecim piętrze, ogień wydostawał się już przez okna – przekazał aspirant sztabowy Paweł Redzik z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Warszawie.

Reklama

Płomienie odcięły drogę ucieczki

W mieszkaniu w chwili wybuchu pożaru przebywały dwie osoby. Ojcu nastolatka udało się samodzielnie wydostać z lokalu jeszcze przed przyjazdem służb. 17-latek nie miał jednak tyle szczęścia. Gdy korytarz i wyjście zostały objęte ogniem oraz gęstym dymem, uciekł na balkon, gdzie czekał na pomoc.

Strażacy zdecydowali o natychmiastowej ewakuacji chłopaka przy użyciu drabiny mechanicznej. Ratownicy działali pod dużą presją czasu, bo płomienie obejmowały kolejne części mieszkania.

– Syn skrył się na balkonie. Po przyjeździe ratownicy zabezpieczyli teren i rozpoczęli ewakuację tej osoby z wykorzystaniem drabiny mechanicznej. Dopiero później wszystkie siły skierowano do gaszenia pożaru – relacjonował Redzik.

Reklama

Świadkowie zdarzenia opowiadali, że na osiedlu przez długi czas było widać intensywną łunę ognia, a wokół budynku unosiły się kłęby czarnego dymu. Mieszkańcy okolicznych lokali w napięciu obserwowali działania straży pożarnej.

Ponad trzy godziny akcji strażaków

Akcja gaśnicza trwała ponad trzy godziny i zakończyła się dopiero przed pierwszą w nocy. Strażakom udało się opanować sytuację zanim ogień rozprzestrzenił się na inne mieszkania. Sąsiednie lokale zostały jedynie częściowo okopcone.

Na miejscu pracowały zastępy straży pożarnej, policja oraz zespoły ratownictwa medycznego. Zarówno 17-latek, jak i jego ojciec zostali przebadani przez ratowników, jednak nie wymagali hospitalizacji.

Reklama

– Zgłaszającym była osoba nieletnia, która zauważyła pożar. Na miejscu pracowali strażacy, policjanci oraz zespoły ratownictwa medycznego – poinformowała aspirant sztabowa Marta Haberska, rzeczniczka Komendy Rejonowej Policji Warszawa II.

Śledczy wyjaśniają przyczyny pożaru

Choć wiele wskazuje na to, że źródłem ognia mogła być ładowana hulajnoga elektryczna, śledczy podkreślają, że dokładne okoliczności zdarzenia będą jeszcze analizowane. Policja i biegli mają ustalić, co doprowadziło do gwałtownego zapłonu.

– Pomimo dostępnych ustaleń prowadzone będą czynności mające na celu dokładne wyjaśnienie przyczyn i okoliczności tego pożaru – dodała Haberska.

Reklama

Eksperci od bezpieczeństwa od lat zwracają uwagę, że baterie litowo-jonowe stosowane w hulajnogach elektrycznych mogą stanowić poważne zagrożenie, szczególnie podczas ładowania lub w przypadku uszkodzenia sprzętu. Pożary tego typu rozwijają się błyskawicznie i są wyjątkowo trudne do opanowania.

Źródło: TVP 3 Warszawa, zdj.: zrzuty ekranu warszawa.tvp.pl Aktualizacja: 15/05/2026 16:13
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama