Po ponad dwóch dekadach kierowania jedną z najważniejszych instytucji muzealnych w Polsce Paweł Jaskanis stracił stanowisko dyrektora Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie. Decyzję ogłoszono w czwartek, a jej bezpośrednim tłem stały się wydarzenia z ubiegłego weekendu — kontrowersyjna impreza techno zorganizowana na terenie historycznej rezydencji królewskiej.
Informację o odwołaniu przekazała wiceminister kultury Marta Cienkowska. Jak podkreśliła, działania podejmowane przez dyrekcję muzeum miały naruszyć zarówno warunki funkcjonowania instytucji, jak i jej wizerunek.
– Nie może być zgody na działania sprzeczne z misją muzeum i godzące w jego dobre imię – zaznaczyła szefowa resortu kultury.
Według Ministerstwa Kultury decyzja nie była wyłącznie reakcją na medialną burzę, ale konsekwencją złamania zapisów umowy dotyczącej organizacji i sposobu działania muzeum. Wiceszef resortu Maciej Wróbel poinformował, że odwołanie wręczono Pawłowi Jaskanisowi z upoważnienia ministry kultury.
Resort podkreśla, że dyrektorzy instytucji kultury mają dużą niezależność w zarządzaniu, jednak nie oznacza ona braku odpowiedzialności za podejmowane decyzje — zwłaszcza w miejscach o tak wyjątkowym znaczeniu historycznym i symbolicznym jak Wilanów.
Obowiązki dyrektora przejął tymczasowo Piotr Górajec, dotychczasowy zastępca Jaskanisa.
Choć decyzja ministerstwa ma jednoznacznie krytyczny wydźwięk, samo muzeum pożegnało wieloletniego dyrektora w znacznie bardziej stonowanym tonie. W opublikowanym oświadczeniu podkreślono ogromny wkład Pawła Jaskanisa w rozwój instytucji.
Przez ponad 20 lat Wilanów przeszedł gruntowną transformację — od rewitalizacji pałacu i ogrodów, przez rozwój projektów naukowych i konserwatorskich, aż po otwarcie muzeum na nową publiczność i współczesne formy uczestnictwa w kulturze.
W komunikacie zwrócono uwagę, że za kadencji Jaskanisa muzeum stało się nie tylko miejscem ochrony dziedzictwa, ale też ważną przestrzenią debaty o historii, sztuce i relacji człowieka z kulturą oraz naturą.
„Dziękujemy za lata służby” — napisano w oficjalnym oświadczeniu, podkreślając, że dorobek wieloletniego dyrektora pozostanie trwałą częścią historii muzeum.
Bezpośrednim impulsem do całej sytuacji była impreza Circoloco, która odbyła się w nocy z soboty na niedzielę na dziedzińcu Pałacu w Wilanowie. Wydarzenie, utrzymane w formule dużego festiwalu muzyki elektronicznej, od początku budziło kontrowersje.
Mieszkańcy Wilanowa skarżyli się na hałas trwający do wczesnych godzin porannych. W mediach społecznościowych szybko zaczęły pojawiać się zdjęcia zniszczonych trawników i ciężkiego sprzętu poruszającego się po zabytkowym terenie. Krytyczne głosy płynęły także ze strony organizacji przyrodniczych. Działacze Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków alarmowali, że tak duże wydarzenie mogło negatywnie wpłynąć na lokalną faunę, szczególnie ptaki.
Sprawą zainteresowały się kolejne instytucje — zawiadomienie do policji skierował Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska, działania podjął również Rzecznik Praw Obywatelskich oraz Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków.
Afera błyskawicznie przeniosła się także do polityki. Radni PiS, Lewicy i ruchów miejskich krytykowali prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego, zarzucając władzom miasta brak reakcji. Z kolei przedstawiciele Koalicji Obywatelskiej odpowiadali, że teren muzeum nie podlega miastu, a samorząd nie miał realnego wpływu na organizację wydarzenia.
Tymczasem emocje wokół podobnych imprez nie opadają. W przestrzeni publicznej pojawiły się już informacje o kolejnych wydarzeniach planowanych m.in. w Łazienkach Królewskich i Parku Agrykola.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze