49-latek poszukiwany przez wymiar sprawiedliwości próbował złapać okazję przy drodze. Nie wiedział, że w samochodzie, który się zatrzymał, jadą otwoccy policjanci. Mężczyzna trafił do komendy, gdzie potwierdzono, że ma do odbycia niemal roczną zastępczą karę pozbawienia wolności. Ostatecznie uniknął aresztu, bo wpłacił blisko 7200 złotych grzywny.
Do nietypowego zatrzymania doszło w piątkowy poranek. Otwoccy patrolowcy jechali do służby prywatnym samochodem, gdy zauważyli przy drodze mężczyznę próbującego złapać „stopa”. Funkcjonariusze rozpoznali w nim 49-latka, którego od kilku dni szukali.
Mężczyzna ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości i unikał kontaktu z organami ścigania. Policjanci pracowali nad ustaleniem miejsca jego pobytu, ale ostatecznie to sam poszukiwany przyciągnął ich uwagę, machając do przejeżdżających aut.
Funkcjonariusze postanowili wykorzystać sytuację. Zatrzymali się przy poboczu, otworzyli okno i zapytali mężczyznę, dokąd chce jechać. 49-latek wsiadł do auta i podał adres, pod który chciał dotrzeć.
Podróż zakończyła się jednak inaczej, niż zakładał. Zamiast we wskazane miejsce mężczyzna został przewieziony do Komendy Powiatowej Policji w Otwocku. Tam policjanci sprawdzili go w systemach informatycznych.
Po weryfikacji potwierdziło się, że 49-latek był poszukiwany na podstawie nakazu doprowadzenia wydanego przez Sąd Rejonowy w Otwocku. Chodziło o zastępczą karę pozbawienia wolności, którą miał odbyć w Areszcie Śledczym Warszawa-Grochów.
W policyjnej informacji wskazano, że mężczyźnie groziło niemal rok za kratkami. W komunikacie pojawiają się dwie wartości: 369 dni oraz 359 dni pozbawienia wolności. Z dalszego opisu czynności wynika, że podstawą doprowadzenia była zastępcza kara 359 dni.
49-latek skorzystał z przysługującego mu prawa i uregulował zaległość finansową. Wpłacił na konto Sądu Rejonowego w Otwocku blisko 7200 złotych grzywny.
Dzięki natychmiastowej wpłacie uniknął przewiezienia do aresztu śledczego. Po zakończeniu formalności został zwolniony.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze