Reklama

Brutalny atak na Moście Świętokrzyskim. Policja przeczy wersji o tle narodowościowym

Wieczorny spacer przez Most Świętokrzyski miał być zwykłym spotkaniem grupy nastolatków. Zamiast tego zakończył się brutalnym atakiem, interwencją policji i walką o zdrowie jednego z chłopców. Sprawa, która od kilku dni budzi ogromne emocje w Warszawie i w mediach społecznościowych, właśnie trafiła do prokuratury. Śledczy analizują przebieg zdarzeń i próbują ustalić wszystkich uczestników napaści.

Do ataku doszło 7 maja około godziny 18.30. Pięcioro młodych ludzi szło mostem w kierunku Pragi. Większość z nich pochodziła z Ukrainy, dlatego — jak relacjonują świadkowie — między sobą rozmawiali po ukraińsku i rosyjsku. Początkowo nic nie wskazywało na to, że za chwilę rozegrają się sceny przypominające uliczną egzekucję.

Zaczęło się od zaczepek. Potem ruszyli z pięściami

Według relacji 16-letniego Artema wszystko zaczęło się od dwóch młodych mężczyzn poruszających się na hulajnogach. Mieli zaczepiać grupę, prowokować i wypowiadać obraźliwe komentarze. Nastolatek nie reagował, a napastnicy po chwili odjechali. To jednak nie był koniec.

Reklama

Kilka minut później wrócili — tym razem w większej grupie. Świadkowie mówią nawet o około dziesięciu agresorach. Wtedy sytuacja wymknęła się spod kontroli.

Artem został uderzony w głowę i spryskany gazem. Gdy upadł na ziemię, sprawcy zaczęli go kopać po głowie i twarzy. Zaatakowano także jego kolegów. Jednemu z nich rozbito okulary, innego — według relacji poszkodowanych — próbowano zrzucić z mostu do Wisły. Chłopak miał utrzymać się tylko dlatego, że kurczowo trzymał się barierek. Kolejny nastolatek doznał złamania nosa.

Reklama

W trakcie ataku miały padać także okrzyki: „Wyp***ć do Ukrainy!”. Napastnicy uciekli dopiero wtedy, gdy na miejsce przyjechał policyjny radiowóz. Funkcjonariuszy zatrzymała jedna z dziewczyn z zaatakowanej grupy, która wybiegła po pomoc.

Nastolatek przeszedł operację. Sprawą zajmuje się już prokuratura

Najciężej ranny został 16-letni Artem. Chłopak trafił do szpitala z pękniętą czaszką i poważnymi obrażeniami twarzy. Przeszedł operację. Jego rodzina kilka lat temu uciekła do Polski z Zaporoża po wybuchu wojny w Ukrainie.

Pozostali nastolatkowie — jak wynika z medialnych relacji — obawiają się odwetu i nie chcą publicznie mówić o szczegółach napaści.

Reklama

Warszawska policja potwierdziła prowadzenie intensywnych działań. Funkcjonariusze zabezpieczają monitoring, analizują materiał dowodowy i próbują ustalić tożsamość wszystkich uczestników pobicia.

Jak dowiedział się Onet, akta sprawy zostały już przekazane do prokuratury. Śledczy mają zdecydować, w jakim kierunku formalnie prowadzone będzie postępowanie i jakie zarzuty mogą usłyszeć sprawcy, gdy zostaną zatrzymani.

Zgodnie z kodeksem karnym za pobicie grozi do pięciu lat więzienia, a jeśli jego skutkiem jest ciężki uszczerbek na zdrowiu — nawet do 10 lat pozbawienia wolności.

Reklama

Policja studzi emocje. „Nie ma dowodów na motyw narodowościowy”

Choć w mediach i internecie szybko pojawiły się głosy, że napaść miała charakter antyukraiński, policja na razie nie potwierdza takiej wersji wydarzeń.

— Obecne ustalenia i zgromadzony materiał dowodowy nie wskazują, aby zdarzenie miało podłoże narodowościowe — przekazała nadkom. Paulina Onyszko z Komendy Rejonowej Policji Warszawa VI.

Podobnie wypowiadają się inni funkcjonariusze zaangażowani w sprawę. Policja podkreśla, że śledztwo wciąż trwa i jest rozwojowe, dlatego ostateczne wnioski mogą się jeszcze zmienić wraz z pojawieniem się nowych dowodów lub zeznań.

Reklama

Sprawa wywołała jednak poruszenie, bo wpisuje się w coraz bardziej napiętą atmosferę wokół relacji polsko-ukraińskich. W ostatnich miesiącach w debacie publicznej regularnie wracają emocjonalne dyskusje dotyczące obecności uchodźców i migrantów z Ukrainy w Polsce. 

Na razie bezspornym pozostaje to, że kilku nastolatków zostało brutalnie pobitych w centrum stolicy, a jeden z nich omal nie stracił życia. Policja nadal szuka sprawców.

Źródło: wiadomosci.onet.pl Aktualizacja: 15/05/2026 02:32
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama