Jeszcze dwa lata temu walczyła o życie, karmiona butelką co kilka godzin przez opiekunów, którzy niemal zamieszkali w pawilonie żyraf warszawskiego zoo. Dziś Pietruszka – jedna z najbardziej rozpoznawalnych mieszkanek stołecznego ogrodu zoologicznego – szykuje się do wielkiej podróży. Młoda żyrafa Rothschilda wyjedzie do jednego z ogrodów zoologicznych w Słowenii, gdzie czeka już na nią samiec dobrany w ramach europejskiego programu hodowlanego.
Decyzja o przeprowadzce nie była przypadkowa. Jak podkreśla dyrektor Andrzej Kruszewicz, chodzi przede wszystkim o przyszłość zagrożonego gatunku. W słoweńskim zoo Pietruszka ma większe szanse na spokojne funkcjonowanie i – być może – własne potomstwo.
Transport żyrafy to logistyczna operacja przypominająca przygotowania do przewozu ponadgabarytowego ładunku. Pietruszka pojedzie specjalnym „żyrafobusem”, przystosowanym do przewozu wysokich zwierząt. Każdy szczegół musi zostać wcześniej sprawdzony – od wysokości wiaduktów po sposób załadunku.
Jak tłumaczy Kruszewicz, największym wyzwaniem bywają nawet mosty i tunele. Specjalna niskopodwoziowa naczepa umożliwia bezpieczne wejście zwierzęcia, a konstrukcja pojazdu pozwala dodatkowo obniżyć przestrzeń transportową podczas przejazdu pod przeszkodami.
Nie wiadomo jeszcze, kiedy dokładnie Pietruszka wyjedzie z Warszawy. W najbliższych dniach do stolicy mają przyjechać przedstawiciele słoweńskiego zoo, by ocenić warunki techniczne i dopracować szczegóły całej operacji.
Choć w ogrodach zoologicznych takie transfery są czymś naturalnym, pracownicy przyznają, że tym razem emocji jest wyjątkowo dużo. Pietruszka od początku była bowiem zwierzęciem niezwykłym – nie tylko dla odwiedzających, ale przede wszystkim dla zespołu opiekunów.
Pietruszka przyszła na świat 9 lipca 2024 roku jako córka Justyny i Karima. Poród początkowo przebiegał bez komplikacji. Młoda żyrafa szybko stanęła na nogi, ale chwilę później wydarzyło się coś, czego nikt się nie spodziewał – matka nie dopuściła jej do karmienia.
To był moment, w którym opiekunowie musieli przejąć rolę rodziców.
Przez wiele tygodni pracownicy zoo spędzali przy małej żyrafie całe dnie i noce. Karmili ją butelką co dwie godziny, pilnowali jej zdrowia i konsultowali się z innymi ogrodami zoologicznymi, które miały doświadczenie w odchowie żyraf odrzuconych przez matki.
Początki były dramatyczne. Pietruszka zmagała się z problemami żołądkowymi i bolesnymi kolkami. Potrzebowała stałej opieki weterynaryjnej, masaży brzucha i specjalnie przygotowanego mleka. Dzięki zaangażowaniu lekarzy oraz opiekunów udało się jednak ustabilizować jej stan.
Dziś trudno uwierzyć, że ta sama żyrafa jeszcze niedawno była słabym, ważącym niespełna 50 kilogramów maluchem. Obecnie Pietruszka mierzy ponad trzy metry i waży już przeszło 300 kilogramów.
Jedną z osób najmocniej związanych z żyrafą jest Magdalena Smolińska, która uczestniczyła zarówno przy jej narodzinach, jak i późniejszej walce o zdrowie.
Jak przyznaje, stres i emocje towarzyszące pierwszym tygodniom życia Pietruszki były ogromne. Dziś, mimo radości z sukcesu całego zespołu, rozstanie z żyrafą pozostaje trudnym doświadczeniem.
Pietruszka jest przedstawicielką żyrafy Rothschilda – jednego z najrzadszych podgatunków żyraf na świecie. W naturze pozostało mniej niż dwa tysiące osobników, dlatego europejskie programy hodowlane odgrywają kluczową rolę w ochronie gatunku.
To właśnie koordynatorzy takich programów decydują, które zwierzęta trafiają do konkretnych ogrodów zoologicznych. Jak podkreślają pracownicy zoo, zwierzęta nie są traktowane jak własność pojedynczej placówki, lecz część międzynarodowego systemu ochrony przyrody.
Sama Pietruszka szybko stała się ambasadorką swojego gatunku. Jej charakterystyczne ossikony – czyli rogi żyrafy – przypominały opiekunom natkę pietruszki, stąd nietypowe imię, które błyskawicznie zapamiętali odwiedzający.
Żyrafy Rothschilda należą do najbardziej imponujących ssaków lądowych. Samce osiągają rekordowy wzrost, a ich długi, niebieskofioletowy język pozwala im zjadać liście nawet z najbardziej ciernistych gałęzi. Każdy osobnik ma też unikalny układ plam, działający niczym linie papilarne.
W ciągu ostatnich dziesięciu lat populacja żyraf w Afryce spadła o około 40 procent. Dla pracowników zoo Pietruszka jest więc czymś więcej niż ulubienicą publiczności. To symbol wysiłku ludzi, którzy próbują ocalić gatunek coraz bardziej znikający z naturalnego świata.










Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze