Do dramatycznych wydarzeń doszło w sobotę na budowie żłobka przy ul. Mazowieckiej w Ostrołęce. W jednym z pomieszczeń budynku przebywało dwóch pracowników nadzorujących proces osuszania świeżo położonego tynku. W trakcie prac korzystali m.in. z agregatów prądotwórczych.
Gdy kierownik budowy nie mógł skontaktować się telefonicznie z mężczyznami, poprosił znajomego o sprawdzenie sytuacji na miejscu. Po wejściu do środka znalazł on obu pracowników leżących na podłodze w korytarzu i natychmiast wezwał pomoc.
Na miejsce przyjechały służby ratunkowe oraz policja. 68-letni mężczyzna nie wykazywał już oznak życia. Drugi pracownik, 67-latek, był w stanie ciężkim i został przewieziony do szpitala w Ostrołęce.
Sprawą zajmuje się Prokuratura Rejonowa w Ostrołęce, która prowadzi czynności w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci jednego z mężczyzn oraz narażenia drugiego na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Śledczy zabezpieczyli m.in. agregaty prądotwórcze zasilane benzyną, współpracujące z nimi urządzenia oraz kilka pojemników z cieczą, prawdopodobnie paliwem. Wstępnie wykluczono udział osób trzecich. Jak informuje prokuratura, nie można wykluczyć, że przyczyną tragedii było zatrucie tlenkiem węgla. Hospitalizowany pracownik wykazuje objawy zatrucia czadem.
Sekcja zwłok 68-latka, która ma jednoznacznie ustalić przyczynę zgonu, planowana jest na wtorek lub środę.
Źródło: tvn24
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze