Prezydent USA Donald Trump podpisze w czwartek w Davos dokument powołujący do życia Radę Pokoju – nową inicjatywę międzynarodową, do której przystąpiło dotąd około 30 światowych przywódców. Zaproszenie do udziału w ceremonii otrzymał także prezydent RP Karol Nawrocki, który potwierdził obecność, lecz – jak poinformowano – nie złoży podpisu pod dokumentem.
Uroczystość odbędzie się w trakcie Światowego Forum Ekonomicznego. Trump przekonywał w Davos, że „wielu wspaniałych ludzi chce przyłączyć się do tej Rady”, a on sam ma stanąć na jej czele.
Wysoki rangą przedstawiciel Białego Domu przekazał, że zaproszenia wysłano do około 50 przywódców, z których 35 je zaakceptowało. Inny urzędnik administracji USA informował agencję AP, że udział potwierdziło dotąd około 30 liderów. Wcześniej media podawały, że zaproszenia mogły trafić nawet do 60 światowych przywódców.
Do inicjatywy oficjalnie przystąpili dotąd przywódcy m.in. Arabii Saudyjskiej, Kataru, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Izraela, Turcji, Węgier, Argentyny, Egiptu, Pakistanu, Indonezji, Kazachstanu oraz Kosowa.
Jednocześnie część państw europejskich odmówiła udziału. Norwegia i Szwecja, deklarujące poparcie dla Danii w sporze dotyczącym Grenlandii, nie dołączą do Rady. Francuskie media, powołując się na otoczenie prezydenta Emmanuela Macrona, informują, że Paryż również pozostanie poza inicjatywą. Niemiecki tygodnik „Der Spiegel” podał natomiast, że Berlin sprzeciwia się udziałowi, obawiając się marginalizacji roli ONZ oraz nadmiernej władzy Trumpa w nowym gremium.
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow potwierdził, że zaproszenie otrzymał także przywódca Rosji Władimir Putin, jednak Moskwa nie podjęła decyzji o udziale. Oficjalnej odpowiedzi nie udzieliły również Chiny – prezydent Xi Jinping nie odniósł się publicznie do propozycji.
Zaproszony do Rady prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podkreślił, że trudno mu wyobrazić sobie udział w instytucji, w której zasiadałby także Putin. Zełenski ma spotkać się z Trumpem w czwartek w Davos.
Zaproszenie otrzymał również papież Leon XIV, jednak Watykan nie przekazał dotąd swojego stanowiska. Brak odpowiedzi napłynął także od kilku kluczowych sojuszników USA, w tym Japonii, Wielkiej Brytanii i Włoch.
Wśród zaproszonych znalazł się prezydent RP Karol Nawrocki. Polska nie rozpocznie jednak na razie procedury przystąpienia do Rady. – Wyrażamy zainteresowanie samą inicjatywą, ale każde tego typu porozumienie wymaga pełnej procedury konstytucyjnej – podkreślił szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz. Nawrocki zaznaczył, że kwestia ta była przedmiotem jego rozmowy z Trumpem i spotkała się „z dużym zrozumieniem”.
Trump ogłosił powołanie Rady Pokoju 15 stycznia. Początkowo miała ona nadzorować tymczasowe władze w Strefie Gazy, jednak z ujawnionych projektów dokumentów wynika, że ambicje inicjatywy są znacznie szersze – ma ona stać się nową organizacją międzynarodową zajmującą się rozwiązywaniem konfliktów na całym świecie.
Według informacji agencji Bloomberg członkowie Rady mają być wybierani przez Trumpa na trzyletnie kadencje, a koszt stałego członkostwa ma wynosić co najmniej 1 mld dolarów. Struktura, skład i mandat Rady pozostają jednak niejasne, co budzi liczne kontrowersje. Sam Trump przyznał, że nowe gremium mogłoby w przyszłości zastąpić ONZ. Krytycy wskazują także na listę zaproszonych przywódców, wśród których – obok demokratycznie wybranych liderów – znaleźli się również autokraci.
red./PAP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze