Reklama

Jechali jak pocisk. Kulisy tragedii w Zielonce mrożą krew w żyłach

Coraz więcej pytań pojawia się wokół tragicznego wypadku, do którego doszło w podwarszawskiej Zielonce. Śledczy analizują nie tylko przebieg samego zdarzenia, ale również prędkość jednego z samochodów oraz okoliczności związane z uprawnieniami kierowcy drugiego pojazdu. Nieoficjalne ustalenia wskazują, że Audi mogło poruszać się z ogromną prędkością — znacznie wyższą niż dopuszczają przepisy.

Do dramatycznego zdarzenia doszło w sobotę, 6 czerwca, około godziny 19:40 na jednym ze skrzyżowań w Zielonce pod Warszawą. Według ustaleń prokuratury kierowca Hondy miał wykonać niedozwolony manewr zawracania z pasa przeznaczonego wyłącznie do skrętu w prawo. W tym samym czasie lewym pasem na wprost poruszało się Audi. Doszło do gwałtownego zderzenia.

Siła uderzenia była ogromna. Audi po kolizji wypadło z jezdni i uderzyło w słup sygnalizacji świetlnej. W aucie znajdowały się trzy osoby. Dwóch młodych mężczyzn w wieku 22 i 23 lat zginęło na miejscu. Trzeci pasażer, 24-latek, trafił do szpitala w stanie krytycznym.

Reklama

Prędkość Audi pod lupą śledczych

Nowe informacje w sprawie ujawnił dziennikarz śledczy tvn24.pl Robert Zieliński. Z jego ustaleń wynika, że wskazówka prędkościomierza w rozbitym Audi zatrzymała się na 185 km/h. Eksperci podkreślają jednak, że rzeczywista prędkość auta mogła być jeszcze wyższa.

Jak tłumaczą specjaliści zajmujący się rekonstrukcją wypadków, licznik nie zawsze zatrzymuje się dokładnie w chwili pierwszego uderzenia. Samochód mógł jeszcze przez ułamek sekundy wytracać prędkość po zderzeniu, zanim elektronika zarejestrowała ostatni odczyt. To oznacza, że Audi mogło jechać nawet ponad 200 km/h.

Reklama

To szczególnie szokujące w kontekście miejsca zdarzenia. Na skrzyżowaniu w Zielonce obowiązuje ograniczenie prędkości do 70 km/h. Śledczy analizują teraz monitoring, ślady na jezdni oraz dane techniczne pojazdów, które mają pomóc dokładnie odtworzyć przebieg tragedii sekunda po sekundzie.

Zarzuty dla kierowcy Hondy

Prokuratura postawiła zarzuty 37-letniemu kierowcy Hondy, obywatelowi Turcji. Mężczyzna wykonywał przewóz osób za pośrednictwem aplikacji transportowej. Według policji w chwili wypadku był trzeźwy.

Śledczy uznali, że to właśnie nieprawidłowo wykonany manewr zawracania doprowadził do zderzenia z jadącym na wprost Audi. Postępowanie dotyczy naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym i spowodowania tragicznego w skutkach wypadku.

Reklama

Jednocześnie prokuratura podkreśla, że analizowane są wszystkie okoliczności zdarzenia, w tym również prędkość Audi. Eksperci zaznaczają, że przy tak dużej prędkości kierowca drugiego auta mógł mieć bardzo ograniczony czas na reakcję.

Wątpliwości wokół prawa jazdy kierowcy

W sprawie pojawił się także wątek dotyczący uprawnień kierowcy Hondy. Jak ustalił tvn24.pl, 37-latek nie przechodził w Polsce pełnej procedury szkolenia i egzaminów na prawo jazdy. Polski dokument miał zostać wydany na podstawie tureckiego prawa jazdy, zgodnie z obowiązującymi przepisami międzynarodowymi dotyczącymi uznawania uprawnień.

Reklama

Samo posiadanie dokumentu w takiej formie nie oznacza naruszenia prawa, jednak informacje te wywołały szeroką dyskusję w mediach społecznościowych i wśród ekspertów od bezpieczeństwa ruchu drogowego. Pojawiają się pytania o procedury weryfikacji kierowców wykonujących przewóz osób oraz o standardy obowiązujące w różnych krajach.

Śledztwo w sprawie tragicznego wypadku nadal trwa. Prokuratura zapowiada kolejne ekspertyzy i przesłuchania świadków. Kluczowe dla dalszego postępowania będą wyniki rekonstrukcji zdarzenia, które mają odpowiedzieć na pytanie, jak dokładnie doszło do jednej z najtragiczniejszych kolizji drogowych ostatnich miesięcy pod Warszawą.

Źródło: wiadomosci.gazeta.pl Aktualizacja: 10/06/2026 12:23
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości