Po blisko ośmiu dobach nieprzerwanej walki zakończono gaszenie największego pożaru lasu w regionie w ostatnich latach. Ogień objął około 315 hektarów, a w akcji uczestniczyło ponad tysiąc strażaków, wojsko, policja i setki osób wspierających działania logistyczne.
Po ośmiu dobach intensywnej, prowadzonej bez przerwy akcji ratowniczo-gaśniczej zakończono działania związane z największym pożarem lasu w regionie od lat. Żywioł, który wybuchł 28 maja, objął około 315 hektarów terenów leśnych – powierzchnię porównywalną do ponad 440 boisk piłkarskich.
Skala zdarzenia oraz trudne warunki pogodowe sprawiły, że była to jedna z najbardziej wymagających operacji gaśniczych ostatnich lat. Susza, silny wiatr i wysoka temperatura powodowały szybkie rozprzestrzenianie się ognia, który w krótkim czasie objął rozległy obszar lasów.
W kulminacyjnym momencie w działania zaangażowanych było ponad 1200 strażaków Państwowej Straży Pożarnej i Ochotniczych Straży Pożarnych oraz około 330 pojazdów ratowniczo-gaśniczych. Siły były sukcesywnie wzmacniane jednostkami z całego kraju, w tym specjalistycznymi modułami gaśniczymi GFFF.
W akcji uczestniczyli strażacy m.in. z Mińska Mazowieckiego i Wołomina, a także liczne plutony z sąsiednich powiatów. Wsparcie zapewniły również kompanie gaśnicze z różnych regionów Polski, w tym jednostki z Białegostoku, Poznania, Wrocławia, Lublina, Łodzi i Olsztyna.
Do działań włączono także podchorążych Akademii Pożarniczej oraz funkcjonariuszy Szkoły Aspirantów PSP, co dodatkowo zwiększyło potencjał operacyjny na rozległym i trudnym terenie.
Akcja miała charakter wielowymiarowy i wymagała ścisłej współpracy wielu formacji. Oprócz strażaków w działania zaangażowano policję, Wojska Obrony Terytorialnej oraz pracowników Lasów Państwowych.
Wśród jednostek wojskowych obecne były m.in. 5. Mazowiecka Brygada Obrony Terytorialnej oraz 18. Stołeczna Brygada Obrony Terytorialnej. Wsparcie zapewniały także systemy rozpoznania powietrznego, w tym drony oraz wojskowe środki obserwacyjne, które umożliwiały monitorowanie rozwoju pożaru w czasie rzeczywistym.
Kluczowe znaczenie miało wsparcie lotnicze. W działaniach uczestniczyły samoloty gaśnicze typu Dromader, śmigłowce Lasów Państwowych oraz policyjne Black Hawki. Z powietrza prowadzono zrzuty wody w najtrudniej dostępnych miejscach, jednocześnie wspierając działania jednostek naziemnych.
Pożar wymagał nie tylko działań gaśniczych, ale również rozbudowanego zaplecza logistycznego. W jego organizację zaangażowały się samorządy, lokalne instytucje oraz mieszkańcy.
Centrum koordynacyjne i pomocowe utworzono w jednej ze szkół w gminie Poświętne. Kolejne miejsca wsparcia funkcjonowały w okolicznych placówkach oświatowych, gdzie strażacy i żołnierze mogli odpocząć i skorzystać z zaplecza socjalnego.
Na miejscu nie zabrakło również wsparcia przedsiębiorstw. Dostarczano paliwo, żywność i napoje, co pozwalało utrzymać ciągłość działań przez całą dobę.
Szczególną rolę odegrały lokalne społeczności. Około 100 wolontariuszy pomagało w przygotowaniu i dystrybucji posiłków. W akcję włączyły się Koła Gospodyń Wiejskich, samorządowcy, nauczyciele oraz mieszkańcy.
W trakcie działań wydano m.in. ponad 20 tysięcy kanapek, około 300 kilogramów kiełbasy, 2 tysiące bochenków chleba i tysiące litrów zupy. Zapewniono również stały dostęp do napojów i produktów energetycznych dla służb pracujących w trudnych warunkach.
Pożar został ostatecznie opanowany i wygaszony po ośmiu dobach nieprzerwanej walki. Jak podkreślają służby, sukces operacji był możliwy dzięki ogromnej mobilizacji, współpracy wielu formacji oraz zaangażowaniu mieszkańców i instytucji.
To jedna z największych i najbardziej wymagających akcji gaśniczych ostatnich lat w regionie, która pokazała skalę zagrożeń pożarowych oraz znaczenie sprawnej współpracy służb i społeczności lokalnej w sytuacjach kryzysowych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze