Reklama

Okradł sklep, który pomagał sierotom. Wszystko nagrały kamery

Miał być kolejny spokojny weekend pracy i zbierania środków dla osób, które dopiero uczą się samodzielnego życia po opuszczeniu domów dziecka. Zamiast tego — straty, nerwy i poczucie bezsilności. Jeden z płockich sklepów charytatywnych prowadzonych przez Stowarzyszenie Wolontariuszy „Kapitał Ludzki” padł ofiarą włamania. Sprawca wyniósł pieniądze z utargu oraz środki należące do klientek wynajmujących miejsce w lokalu.

Włamanie nad ranem. Wszystko nagrały kamery

Do zdarzenia doszło w niedzielę, 7 czerwca, około godziny 5:40 rano w sklepie przy ul. Dworcowej 36 w Płocku. Jak relacjonują przedstawiciele stowarzyszenia, włamywacz dostał się do środka i opróżnił kasę. Zniknęły nie tylko pieniądze z kilku dni działalności sklepu, ale również środki należące do osób współpracujących z placówką.

— Mamy nagranie, na którym widać moment kradzieży. Widać, jak sprawca wyciąga pieniądze z kasy — mówi właścicielka sklepu.

Sprawa została zgłoszona policji, która prowadzi już postępowanie. Organizatorzy działalności nie ukrywają jednak, że sytuacja jest dla nich wyjątkowo trudna — szczególnie dlatego, że sklep działa w szczytnym celu, a każda złotówka przekłada się na realną pomoc potrzebującym.

Reklama

Sklepy, które pomagają młodym po domach dziecka

Stowarzyszenie Wolontariuszy „Kapitał Ludzki” działa od 2017 roku. W Płocku prowadzi obecnie trzy sklepy charytatywne: przy ul. Wyszogrodzkiej 144 w Galerii Wisła, przy ul. Tysiąclecia 10 oraz przy ul. Dworcowej 36.

Dochód ze sprzedaży trafia na wsparcie dorosłych wychowanków domów dziecka. Organizacja pomaga im w starcie w samodzielność, finansując mieszkania i codzienne potrzeby osób, które po osiągnięciu pełnoletności często zostają bez rodzinnego zaplecza i stabilizacji.

Dlatego strata pieniędzy z utargu to dla stowarzyszenia coś znacznie więcej niż zwykła kradzież.

Reklama

— To nie były „czyjeś dodatkowe pieniądze”. To były środki, które miały pomagać innym — podkreślają wolontariusze.

„Jeśli nie odda pieniędzy, opublikujemy nagrania”

Choć sprawą zajmuje się policja, prowadzący sklep wystosowali także bezpośredni apel do sprawcy. Dają mu szansę na zwrot skradzionych pieniędzy, zanim nagrania z monitoringu zostaną upublicznione.

— Chcemy poinformować złodzieja, że jeśli nie zwróci nam pieniędzy, pokażemy filmiki z nagrań — zapowiadają przedstawiciele sklepu.

Na razie nie wiadomo, czy sprawca zostanie szybko zidentyfikowany. Jedno jest jednak pewne — kradzież z włamaniem to poważne przestępstwo. Zgodnie z obowiązującymi przepisami grozi za nie kara od roku do nawet 10 lat pozbawienia wolności.

Reklama

W całej historii najmocniej wybrzmiewa jednak coś innego: okradziony został nie wielki market czy korporacja, ale miejsce tworzone przez ludzi, którzy od lat pomagają innym stanąć na nogi.

Źródło: portalplock.pl
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości