Tegoroczna zima mocno obciąża budżety miast. Długotrwałe mrozy i intensywne opady śniegu sprawiły, że samorządy już teraz wydają znacznie więcej pieniędzy na zimowe utrzymanie dróg niż w poprzednich sezonach. W wielu miastach wydatki liczone są w milionach złotych, a część zaplanowanych budżetów została niemal całkowicie wykorzystana.
W liczącym około 57 tysięcy mieszkańców Tczewie jeden dzień zimowego utrzymania dróg kosztuje średnio 32 tys. zł. Jak poinformowała rzeczniczka tamtejszego urzędu miasta Małgorzata Mykowska, w obecnym sezonie na ten cel wydano już ponad milion złotych. Oznacza to niemal całkowite wyczerpanie zaplanowanych środków. Dla porównania, w całym ubiegłym roku koszty wyniosły około 919 tys. zł, co oznacza wzrost wydatków o blisko 400 procent. Miasto szacuje, że do końca sezonu konieczne będzie zabezpieczenie około 2 mln zł.
Równie kosztowna okazała się zima w Rzeszowie. Do tej pory miasto wydało blisko 6 mln zł, czyli niemal 80 procent podstawowego budżetu wynoszącego 7,7 mln zł. Urzędnicy zapewniają jednak, że pieniędzy na odśnieżanie nie zabraknie dzięki elastycznym zapisom w przetargu, które pozwalają zwiększyć budżet nawet do około 20 mln zł bez konieczności ogłaszania nowych postępowań w trakcie zimy. Za utrzymanie 618 km ulic odpowiada konsorcjum firm z miejskim przedsiębiorstwem komunalnym na czele, a rozliczenia obejmują zarówno ryczałt za gotowość, jak i faktycznie wykonane prace.
Jeszcze wyższe koszty poniósł Lublin. Od początku sezonu zimowego, czyli od 1 listopada, miasto wydało już ponad 14 mln zł na utrzymanie dróg, co przewyższa wydatki z całego poprzedniego sezonu, kiedy wyniosły one 10,8 mln zł. Zakres prac jest szeroki i obejmuje nie tylko około 720 km dróg, ale także setki tysięcy metrów kwadratowych chodników, przystanki komunikacji miejskiej, strefy parkowania oraz tereny poza pasem drogowym. W tym sezonie zużyto już ponad 5,5 tys. ton soli i 1,7 tys. ton piasku.
Dynamiczny wzrost kosztów notuje również Gdańsk. Jak przekazała przedstawicielka urzędu miasta Paulina Chełmińska, tylko w pierwszych dwóch tygodniach stycznia wydano około 5 mln zł, a obecnie suma ta przekroczyła już 11 mln zł. To wyraźnie więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku, kiedy zima była znacznie łagodniejsza. Zimowe utrzymanie realizowane jest tam w ramach kompleksowej umowy obejmującej jezdnie, chodniki, przystanki, parkingi, kładki, schody oraz trasy rowerowe. Miasto podkreśla, że koszty są ściśle uzależnione od warunków pogodowych i nie da się precyzyjnie określić średniego kosztu jednego dnia działań. W poprzednich sezonach Gdańsk wydawał na ten cel od 17,5 do blisko 24 mln zł rocznie.
W Poznaniu na zimowe utrzymanie i oczyszczanie dróg przeznaczono w tym sezonie łącznie 34,2 mln zł. Do końca grudnia wydano już 15,6 mln zł, a miasto liczy się z koniecznością zwiększenia nakładów. Jedna doba działań obejmujących niemal 921 km jezdni oraz blisko 918 tys. metrów kwadratowych tras pieszych i rowerowych kosztuje ponad 800 tys. zł.
Najdroższe są jednak działania w największych miastach. W Krakowie w czasie intensywnych opadów śniegu i gołoledzi, przy pełnym zaangażowaniu floty, dobowe koszty mogą sięgać nawet 4 mln zł. W całym sezonie wydatki mają wynieść około 40 mln zł, choć w poprzednich latach miasto przeznaczało na ten cel nawet 50 mln zł rocznie. Jak podkreślają przedstawiciele miejskich służb, kluczowe znaczenie mają zmienne warunki pogodowe, zwłaszcza częste przejścia temperatury przez zero stopni.
Rekordowe kwoty notuje Warszawa. Stołeczny Zarząd Oczyszczania Miasta wydał już w tym sezonie 77 mln zł na oczyszczanie dróg i chodników, a budżet na działania zimowe zwiększono ze 100 do 120 mln zł. Pługoposypywarki wyjeżdżały do akcji 51 razy, podczas gdy w analogicznym okresie poprzedniej zimy było ich 29. Ostateczny koszt sezonu poznamy dopiero wiosną, ponieważ miasto rozlicza się za faktycznie przeprowadzone akcje, a nie za samą gotowość wykonawców.
Zimowe utrzymanie infrastruktury miejskiej pozostaje jednym z najbardziej nieprzewidywalnych wydatków samorządów – wszystko zależy od pogody, a ta w tym roku wyjątkowo nie oszczędza lokalnych budżetów.
red./PAP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze