Młodzi dorośli i seniorzy to grupy szczególnie narażone na dezinformację w internecie – wynika z badania „Polacy nie dają się nabierać na dezinformację?”. Aż 58 proc. przedstawicieli pokolenia Z nie potrafi jednoznacznie rozpoznać fake newsów w mediach społecznościowych. Wśród osób powyżej 65. roku życia problem ten dotyczy 29 proc. respondentów. Zdaniem dr. Michała Marka z NASK jedną z głównych przyczyn podatności Polaków na dezinformację jest głęboka polaryzacja społeczna.
Badanie przeprowadzone na zlecenie Stowarzyszenia Praktyków Transformacji Cyfrowej pokazuje, że znaczna część użytkowników internetu nie ma pewności, czy styka się z fałszywymi informacjami. 42 proc. respondentów deklaruje, że nie wie, czy treści, które widzi w mediach społecznościowych, są prawdziwe, a 36 proc. nie potrafi ocenić, czy kiedykolwiek dało się nabrać na dezinformację w sieci. Jednocześnie 45 proc. badanych przyznaje, że często spotyka fake newsy na platformach takich jak Facebook, Instagram, TikTok czy YouTube, a co czwarty respondent deklaruje, że również często im ulega. Dla co piątego internauty dezinformacja stała się codziennością, podczas gdy co siódmy Polak spotyka się z nią bardzo rzadko lub wcale.
Kierownik Zespołu Analiz Zagrożeń Zewnętrznych w NASK dr Michał Marek zwraca uwagę, że nie istnieje społeczeństwo całkowicie odporne na fałszywe informacje. – Nie jesteśmy tak odporni na dezinformację, jak czasem sami siebie postrzegamy albo jak chcielibyśmy siebie widzieć – podkreśla.
Jak zauważa ekspert, polskie społeczeństwo jest silnie spolaryzowane politycznie i światopoglądowo. W efekcie emocjonalnie reagujemy na wydarzenia międzynarodowe, takie jak polityka Stanów Zjednoczonych, wsparcie dla Ukrainy czy kwestie związane z krajową sceną polityczną. To właśnie te emocje są często wykorzystywane przez twórców dezinformacji.
Dezinformacja jest trudna do wykrycia, ponieważ bywa starannie maskowana i precyzyjnie dopasowana do poglądów odbiorców. Marek wskazuje na mechanizm działania grup i forów w mediach społecznościowych, które przeplatają treści neutralne – na przykład porady dla majsterkowiczów – z teoriami spiskowymi straszącymi wojną, globalnym kryzysem czy konfliktem z Rosją. – Człowiek nawet nie zauważa momentu, w którym zaczyna być sterowany fałszywymi informacjami. W skrajnych przypadkach może to prowadzić do postrzegania własnego państwa jako wrogiego bytu – ostrzega ekspert.
Największą niepewność w rozpoznawaniu fake newsów wykazuje pokolenie Z. 58 proc. osób w wieku 18–24 lat nie potrafi ocenić, czy oglądane treści są prawdziwe, a 44 proc. nie wie, czy kiedykolwiek dało się nabrać na dezinformację. Jednocześnie 10 proc. młodych respondentów przyznaje, że bardzo często spotyka fałszywe treści w mediach społecznościowych i równie często im ulega. Tylko 5 proc. twierdzi, że niemal nigdy nie zetknęło się z dezinformacją.
Zdaniem Michała Marka do grup najwyższego ryzyka należą zarówno osoby najmłodsze, jak i najstarsze. – Mechanizmy oddziaływania i kanały dotarcia są jednak różne – zaznacza. W przypadku młodzieży kluczową rolę odgrywa TikTok, natomiast wśród osób powyżej 50. roku życia głównym źródłem dezinformacji pozostaje Facebook.
Mimo tych danych większość badanych jest przekonana, że potrafi rozpoznawać fake newsy i nie daje się na nie nabierać. Około 39 proc. respondentów twierdzi, że nigdy lub prawie nigdy nie padło ofiarą dezinformacji. Do tej grupy często zaliczają się seniorzy, którzy – choć deklarują częsty kontakt z fałszywymi treściami – są przekonani o własnej odporności. Wśród osób 65+ 25 proc. bardzo często widzi fake newsy, 20 proc. niemal nigdy ich nie spotyka, a 29 proc. nie potrafi tego ocenić. Jednocześnie tylko 3 proc. przyznaje, że często daje się wprowadzić w błąd, a 39 proc. deklaruje, że nigdy im się to nie zdarzyło.
Badanie pokazuje również, że poziom wykształcenia nie stanowi skutecznej bariery ochronnej przed dezinformacją. Osoby z wyższym wykształceniem częściej zauważają fake newsy, ale ulegają im niemal równie często – 25 proc. – jak osoby z wykształceniem podstawowym. – Wykształcenie ma znaczenie, ale nie jest czynnikiem decydującym. Może jednak pomagać, na przykład poprzez znajomość języków obcych, co ułatwia weryfikację informacji – zaznacza Marek.
Istotną rolę odgrywa także stan emocjonalny. Osoby niezadowolone z życia, rozczarowane lub zmagające się z problemami finansowymi są bardziej podatne na dezinformację. Z kolei osoby w lepszej kondycji psychicznej częściej potrafią opanować emocje i podejmują próbę sprawdzenia informacji, nawet w sytuacjach kryzysowych.
Dodatkowym wyzwaniem stają się treści generowane przez sztuczną inteligencję. Zaledwie 9 proc. badanych jest przekonanych, że zdecydowanie potrafiłoby odróżnić prawdziwe zdjęcie od obrazu stworzonego przez AI, natomiast 43 proc. przyznaje, że miałoby z tym poważny problem. Największe trudności deklarują seniorzy – 57 proc. osób powyżej 65. roku życia nie potrafi ocenić, czy dana grafika jest autentyczna.
Eksperci podkreślają, że w obliczu rosnącej liczby materiałów generowanych przez AI szczególnie ważne jest zachowanie ostrożności i zaufanie do oficjalnych komunikatów oraz tradycyjnych mediów. – Warto zachować spokój wobec alarmujących treści, nie przekazywać ich dalej i poczekać na potwierdzenie z wiarygodnych źródeł. Zdrowy rozsądek i kontrola emocji to podstawowa linia obrony przed dezinformacją – podsumowuje dr Michał Marek.
Badanie „Polacy nie dają się nabierać na dezinformację?” zrealizowano w połowie grudnia 2025 roku na reprezentatywnej próbie 850 dorosłych Polaków, metodą panelu internetowego (omnibus).
Stowarzyszenie Praktyków Transformacji Cyfrowej Praktycy.eu zostało powołane w 2024 roku przez byłych menedżerów największych polskich mediów w celu wspierania dziennikarzy i redakcji w procesie transformacji cyfrowej.
red./PAP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze