Warszawska policja zatrzymała dwóch obywateli Ukrainy podejrzanych o udział w zorganizowanej grupie przestępczej zajmującej się handlem ludźmi. Mężczyźni usłyszeli również zarzuty wykorzystywania osób znajdujących się w trudnej sytuacji życiowej, w tym uchodźców wojennych.
Podejrzani publikowali ogłoszenia o rzekomej pracy w call center. Kandydatów zapraszali do siedziby „firmy”, mieszczącej się w jednym z domów na warszawskim Ursynowie. Na miejscu sytuacja szybko przybierała dramatyczny obrót — według ustaleń śledczych mężczyźni zachowywali się agresywnie, zastraszali przybyłe osoby, a niektóre z nich przetrzymywali wbrew ich woli.
O sprawie policję powiadomił 22-letni mężczyzna, któremu udało się uciec. Zeznał, że był zastraszany i siłą zatrzymywany w budynku. Jego relacja doprowadziła funkcjonariuszy do wskazanego domu, gdzie przeprowadzono akcję.
W środku policjanci zastali osiem przetrzymywanych osób — wszystkie były obywatelami Ukrainy. W trakcie interwencji doszło do serii zatrzymań.
Łącznie 12 Ukraińców w wieku od 18 do 25 lat zostało już deportowanych. Służby uznały, że ich obecność na terenie Polski stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa.
Dwaj główni podejrzani usłyszeli zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Według śledczych grupa mogła zajmować się nie tylko handlem ludźmi, ale także produkcją i przemytem narkotyków. Mężczyznom grozi kara do 25 lat pozbawienia wolności.
Dziewięć osób — sześciu mężczyzn i trzy kobiety, w tym 22-letni zgłaszający — zostało objętych statusem pokrzywdzonych. Prokuratura zapewniła im niezbędną pomoc i wsparcie.
Źródło: rmf24.pl
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze