Reklama

Nie obcy, nie sąsiad. To był jej syn

Sprawa śmierci 67-letniej mieszkanki Sarnowej Góry wstrząsnęła lokalną społecznością. Choć od początku mówiono o podejrzeniu zabójstwa, prawdziwym wstrząsem okazała się informacja, że zatrzymanym w tej sprawie jest syn kobiety.

Zaginięcie seniorki zgłosiła w środowy wieczór jej córka. Mieszkający z nią 45-letni syn twierdził, że matka wyszła z domu, by szukać psów i nie wróciła. Ruszyły zakrojone na szeroką skalę poszukiwania z udziałem policji i strażaków-ochotników.

– Pojechaliśmy na miejsce, chłopacy przeczesywali pola, ale nigdzie jej nie było. W końcu policja znalazła kobietę tuż pod domem – była przykryta śniegiem i taczką – relacjonował jeden z uczestników akcji.

Nieoficjalnie wiadomo, że 67-latka miała liczne obrażenia głowy, a ratowników do miejsca odnalezienia ciała doprowadziły ślady krwi na śniegu. Wkrótce po tym ciechanowscy policjanci zatrzymali 45-letniego mężczyznę. Jak ustalono, jest on synem zmarłej.

Reklama

Prokuratura Rejonowa w Ciechanowie wszczęła śledztwo w kierunku zabójstwa. W środę po południu przeprowadzono sekcję zwłok kobiety; jej wstępne wyniki mają być znane w czwartek. Wtedy śledczy zapowiadają również ujawnienie kolejnych szczegółów.

Jeśli zarzut zabójstwa zostanie potwierdzony, 45-letniemu mężczyźnie grozi kara nawet dożywotniego pozbawienia wolności.

 

 

Źródło: warszawa.tvp.pl

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 23/01/2026 07:37
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości