Reklama

Warszawa stawia wszystko na nowe tramwaje. To będzie komunikacyjna rewolucja

Warszawa wraca do gry o nowe tramwaje, ale tym razem robi to na własnych zasadach. Tramwaje Warszawskie właśnie ogłosiły nowy przetarg na zakup 62 nowoczesnych pojazdów, z czego 20 zostanie zamówionych od razu, a kolejne 42 będą mogły zostać dokupione w ramach prawa opcji. To jednak nie liczby są dziś najciekawsze. Znacznie ważniejsze jest to, że stołeczny przewoźnik wyraźnie zmienił podejście – zarówno do samego zakupu, jak i do tego, jak mają wyglądać przyszłe tramwaje dla Warszawy.

Nowe wozy będą dwukierunkowe, co oznacza odejście od wcześniejszej koncepcji. Taka decyzja daje większą elastyczność przy organizacji ruchu, remontach czy awariach infrastruktury. W praktyce oznacza to, że tramwaj będzie mógł kursować również tam, gdzie nie ma klasycznej pętli końcowej. To rozwiązanie od dawna stosowane w wielu europejskich miastach, a teraz coraz mocniej stawia na nie także Warszawa.

Koniec „ramowego” przetargu. Teraz liczy się konkret

Nowe postępowanie znacząco różni się od ubiegłorocznego przetargu, który ostatecznie zakończył się fiaskiem. Wówczas Tramwaje Warszawskie planowały zakup nawet 160 pojazdów, ale faktycznie gwarantowane było jedynie zamówienie podstawowe obejmujące 20 tramwajów. Całość miała charakter ramowy, co dla producentów oznaczało sporą niepewność.

Reklama

Tym razem przewoźnik postawił na prostszy i bardziej konkretny model. Umowa z wybranym producentem zostanie podpisana od razu po zakończeniu postępowania, bez dodatkowych etapów i wielomiesięcznych negocjacji. To ma skrócić cały proces i – co równie istotne – zwiększyć szansę na uzyskanie korzystniejszych ofert cenowych.

Kluczową rolę odgrywają również pieniądze z Krajowego Planu Odbudowy. To właśnie z KPO mają zostać sfinansowane tramwaje z zamówienia podstawowego. Jednocześnie oznacza to presję czasu – wszystkie dostawy muszą zostać rozliczone najpóźniej do końca 2030 roku. Finansowanie kolejnych 42 pojazdów będzie uzależnione od zdobycia dodatkowych środków zewnętrznych.

Reklama

Więcej komfortu, mniej hałasu. Tak mają wyglądać nowe tramwaje

Warszawa nie rezygnuje z rozwiązań, które sprawdziły się w ostatnich latach. Nowe tramwaje będą całkowicie niskopodłogowe i wyposażone w skrętne wózki, które ograniczają hałas oraz zmniejszają zużycie torowisk. To szczególnie ważne w gęsto zabudowanych dzielnicach, gdzie mieszkańcy od lat zwracają uwagę na uciążliwy hałas przejeżdżających składów.

Producent otrzyma sporą swobodę w kwestii konstrukcji pojazdu. Tramwaje Warszawskie nie narzucają liczby członów, oczekując jedynie, że gotowy pojazd będzie dobrze współpracował z istniejącą infrastrukturą i zmieści się w przedziale długości od 30 do 33 metrów.

Reklama

Dużo zmieni się także we wnętrzu. Po konsultacjach z pasażerami i Zarządem Transportu Miejskiego zdecydowano o zwiększeniu liczby miejsc siedzących. Każdy tramwaj ma oferować minimum 42 siedzenia – o około jedną trzecią więcej niż obecnie eksploatowane Hyundai Rotem. Siedzenia będą wykończone ekoskórą, co ma poprawić komfort podróży i ułatwić utrzymanie czystości.

Nie zabraknie też nowoczesnych rozwiązań technologicznych. Pasażerowie dostaną do dyspozycji ładowarki USB, a motorniczowie – systemy wsparcia i bezpieczeństwa, w tym układy antykolizyjne oraz rozwiązania monitorujące poziom koncentracji prowadzącego pojazd. Tramwaje mają być również bardziej energooszczędne dzięki zastosowaniu zasobników energii.

Reklama

Warszawa stawia na „local content”. Liczy się nie tylko cena

Największą nowością w tym przetargu może jednak okazać się sposób oceny ofert. Cena nadal będzie najważniejszym kryterium i odpowie za 66 proc. końcowej punktacji, ale przewoźnik wyraźnie sygnalizuje, że dziś liczy się coś więcej niż tylko najtańsza oferta.

Pod uwagę będą brane również kwestie środowiskowe, zużycie energii, poziom hałasu czy ślad węglowy związany z transportem tramwajów. W praktyce oznacza to promowanie producentów korzystających z lokalnych dostawców i krótszych łańcuchów dostaw.

Reklama

To właśnie ten element Tramwaje Warszawskie określają mianem realizacji idei „local content”. Spółka przekonuje, że takie podejście ma zwiększyć bezpieczeństwo dostaw i uniezależnić inwestycję od globalnych problemów logistycznych, które w ostatnich latach wielokrotnie opóźniały realizację dużych kontraktów transportowych.

Wymagania wobec producentów pozostają jednak bardzo wysokie. O kontrakt będą mogły ubiegać się wyłącznie firmy o stabilnej sytuacji finansowej i odpowiednim doświadczeniu. Przewoźnik oczekuje m.in. udokumentowanych dostaw co najmniej 15 nowoczesnych, niskopodłogowych tramwajów wykonanych w ciągu ostatnich pięciu lat.

Reklama

Na realizację podstawowego zamówienia zwycięzca będzie miał 34 miesiące od podpisania umowy. Pierwsze dwa tramwaje powinny pojawić się w Warszawie po 28 miesiącach. Decyzja o wykorzystaniu prawa opcji będzie mogła zostać podjęta w ciągu kolejnych 37 miesięcy.

Przypomnijmy, że poprzedni przetarg przyciągnął jedynie dwóch producentów – Škodę i Hyundai Rotem. Po niemal półrocznej analizie ofert Tramwaje Warszawskie zdecydowały jednak o unieważnieniu całego postępowania. Nowy przetarg ma być próbą otwarcia kolejnego rozdziału – bardziej realistycznego, elastycznego i lepiej dopasowanego do obecnych warunków rynku.

Reklama

 

Źródło: rynek-kolejowy.pl Aktualizacja: 14/05/2026 07:10
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości