Liczba ofiar śmiertelnych powodzi i lawin błotnych wywołanych przez rzadki cyklon tropikalny na indonezyjskiej Sumatrze wzrosła do 61 — poinformowały w czwartek lokalne władze. Akcje poszukiwawcze i ratunkowe prowadzone są w bardzo trudnych warunkach. Rząd zapowiedział wykorzystanie technologii zasiewania chmur, by wpłynąć na lokalne warunki pogodowe.
Wcześniejsze doniesienia służb mówiły o 28 ofiarach.
Z najnowszych danych policji wynika, że najwięcej osób zginęło w prowincji Sumatra Północna — 43. Po dziewięć ofiar odnotowano w Sumatrze Zachodniej oraz w Aceh na północno-zachodnim krańcu wyspy.
Do katastrofy doszło na skutek gwałtownych ulew związanych z rzadkim cyklonem tropikalnym. We wtorek wezbrane rzeki przerwały swoje koryta, niszcząc ponad 2 tysiące domostw w górzystych rejonach. Ewakuowano ponad 8 tys. mieszkańców, a co najmniej 100 osób uznaje się za zaginione.
Ratownicy, jak pokazują relacje telewizyjne, pracują przy użyciu młotów pneumatycznych, pił, narzędzi rolniczych, a często gołymi rękami, usiłując przebić się przez warstwy błota, skał i powalonych drzew. Akcję utrudniają przerwy w dostawach prądu oraz zniszczone drogi i mosty. Zespoły na pontonach ewakuują mieszkańców uwięzionych na dachach zalanych budynków, a pomoc dociera także śmigłowcami.
W obliczu prognoz zapowiadających dalsze opady rząd — zgodnie z rekomendacją Indonezyjskiej Agencji Meteorologii, Klimatologii i Geofizyki — zdecydował się na użycie technologii modyfikacji pogody. Poprzez zasiewanie chmur eksperci chcą skierować opady z dala od obszarów objętych akcją ratunkową — podała agencja AP.
W czwartek przed południem czasu lokalnego (godz. 6 w Polsce) region nawiedziło również trzęsienie ziemi o magnitudzie 6,6 u wybrzeży prowincji Aceh. Nie odnotowano ofiar ani szkód.
red./PAP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze