Reklama

Milionowe zarobki to nie wszystko. Wyszły na jaw skargi pacjentów

Afera wokół Szpitala Południowego w Warszawie zatacza coraz szersze kręgi. Po ujawnieniu rekordowych zarobków lekarza Dawida Kacprzyka i doniesieniach o możliwych nieprawidłowościach na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym pojawiają się kolejne informacje. "Fakt" dotarł do danych Biura Rzecznika Praw Pacjenta, z których wynika, że tylko w ubiegłym roku do urzędu wpłynęły 163 zgłoszenia dotyczące tej placówki. Blisko 40 z nich dotyczyło funkcjonowania SOR-u, którego koordynatorem był właśnie Kacprzyk.

Sprawa Szpitala Południowego od kilku tygodni wywołuje ogromne emocje. Najpierw opinię publiczną zaskoczyły informacje o wynagrodzeniu 29-letniego lekarza bez specjalizacji. Z ujawnionych danych wynikało, że w ciągu roku miał otrzymać z placówki około 1,6 mln zł. Późniejszy audyt wykazał również, że w czasie, gdy formalnie pełnił obowiązki w szpitalu, uczestniczył m.in. w sesjach rady dzielnicy i udzielał wywiadów. Ostatecznie zwrócił szpitalowi pół miliona złotych.

Na tym jednak sprawa się nie zakończyła. Były ordynator chirurgii, dr Emil Jędrzejewski, publicznie opowiedział o nieprawidłowościach, które – jak twierdzi – miały mieć miejsce na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym. W rozmowie z Kanałem Zero mówił nawet o przypadkach śmierci pacjentów. Po tych doniesieniach prokuratura wszczęła śledztwo.

Reklama

Pacjenci zgłaszali zastrzeżenia do pracy szpitala

Jak wynika z informacji przekazanych "Faktowi" przez Biuro Rzecznika Praw Pacjenta, do urzędu od dłuższego czasu trafiały sygnały od osób korzystających z usług Szpitala Południowego.

Łącznie w 2025 r. wpłynęły 163 zgłoszenia dotyczące tej placówki. Z tego 55 miało formę pisemną, natomiast 108 zostało przekazanych za pośrednictwem Telefonicznej Informacji Pacjenta.

Jednocześnie Biuro Rzecznika podkreśla, że sama liczba zgłoszeń nie odbiegała wcześniej od skali obserwowanej w innych dużych szpitalach.

Reklama

– Do Biura Rzecznika Praw Pacjenta wpływały zgłoszenia dotyczące Warszawskiego Szpitala Południowego, natomiast ich liczba nie wskazywała wcześniej na nadzwyczajną albo systemową skalę problemu w porównaniu do innych szpitali – przekazał "Faktowi" urząd.

Blisko 40 zgłoszeń dotyczyło Szpitalnego Oddziału Ratunkowego

Najwięcej pytań budzi dziś sytuacja na SOR-ze. Dane przekazane przez Biuro Rzecznika Praw Pacjenta pokazują, że w latach 2024–2025 wpłynęło 39 zgłoszeń odnoszących się właśnie do funkcjonowania tego oddziału.

Pacjenci najczęściej skarżyli się na długi czas oczekiwania, sposób prowadzenia diagnostyki i leczenia, problemy z komunikacją z personelem, jego zachowanie, warunki pobytu oraz organizację udzielania świadczeń.

Reklama

Jak zaznacza jednak Biuro Rzecznika, zgłoszenia nie wskazywały wówczas na naruszenia zbiorowych praw pacjentów ani na nieprawidłowości o skali, która dziś jest przedmiotem zainteresowania prokuratury i opinii publicznej. Ich charakter miał być zbliżony do spraw zgłaszanych także wobec innych szpitalnych oddziałów ratunkowych w Polsce.

Prokuratura prowadzi trzy śledztwa

Obecnie działalność Szpitala Południowego jest przedmiotem trzech postępowań prowadzonych przez prokuraturę.

Pierwsze śledztwo prowadzi Prokuratura Rejonowa w Warszawie. Dotyczy ono podejrzenia sfałszowania 20 kart zgonu w prosektorium szpitala. Zawiadomienie złożyła osoba, której podpis – jak wynika z ustaleń – miał zostać podrobiony podczas jej urlopu.

Reklama

Równolegle Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi dwa kolejne postępowania. Jedno dotyczy podejrzenia wyrządzenia szkody majątkowej szpitalowi poprzez wystawianie faktur na zawyżone kwoty. Wartość tej szkody oszacowano na co najmniej 558,5 tys. zł.

Drugie śledztwo obejmuje sposób funkcjonowania Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. Śledczy sprawdzają m.in., czy pacjenci byli kwalifikowani zgodnie z zasadami triażu, czy proces przyjmowania odbywał się na podstawie przesłanek medycznych oraz czy prawidłowo przebiegało zatrudnienie i wynagradzanie osoby pełniącej funkcję koordynatora SOR.

Reklama

Na poniedziałek, 29 czerwca, zaplanowano przesłuchanie dr. Emila Jędrzejewskiego. To właśnie jego publiczne relacje o sytuacji w Szpitalu Południowym stały się jednym z impulsów do wszczęcia śledztwa.

Źródło: fakt.pl Aktualizacja: 26/06/2026 14:12
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama