Warszawski Zarząd Dróg Miejskich odpiera zarzuty dotyczące zwolnienia byłego pracownika, który wcześniej zgłosił władzom miasta swoje zastrzeżenia dotyczące funkcjonowania jednostki. W opublikowanym oświadczeniu ZDM podkreśla, że w chwili podejmowania decyzji kadrowej nie posiadał informacji, iż mężczyzna został objęty ochroną przewidzianą dla sygnalistów.
Jak zaznaczono, zgodnie z obowiązującymi przepisami informacja o przyznaniu takiego statusu nie trafia automatycznie do pracodawcy. Może zostać ujawniona wyłącznie za zgodą osoby zgłaszającej naruszenie lub przez nią samą. W ocenie ZDM oznacza to, że decyzja o rozwiązaniu umowy nie mogła być powiązana z faktem objęcia pracownika ochroną.
Zarząd Dróg Miejskich utrzymuje, że rozwiązanie umowy wynikało wyłącznie z oceny wykonywania obowiązków służbowych. Jak wskazano w oświadczeniu, pracownik miał dopuszczać się powtarzających się i odpowiednio udokumentowanych nieprawidłowości, które mogły prowadzić do realnych strat finansowych po stronie miasta.
Jednocześnie ZDM zwrócił uwagę na zakres ochrony wynikającej z ustawy o sygnalistach. Jak podkreślono, przepisy nie obejmują wszystkich spraw związanych z prawem pracy. Ochrona przysługuje osobom zgłaszającym określone naruszenia prawa, natomiast informacje przekazane wcześniej przez urząd miasta miały – według ZDM – dotyczyć jedynie domniemanych naruszeń przepisów prawa pracy.
Sprawa dotyczy Piotra, byłego pracownika warszawskiego ZDM, którego historię opisał portal Zero.pl. Mężczyzna skierował do stołecznego ratusza skargę, w której zakwestionował sposób postępowania z pojazdami przejmowanymi przez miasto. Jego zdaniem ubezpieczanie samochodów zajętych w ramach przepadku mienia, wobec których zapadły jeszcze nieprawomocne wyroki, było przejawem niegospodarności.
ZDM przedstawia jednak zupełnie inną interpretację sytuacji. Przypomina, że od jesieni 2021 roku porzucone pojazdy są sprzedawane na przetargach, podczas gdy wcześniej trafiały do demontażu. Dodatkowo w 2024 roku zmieniły się przepisy, które nałożyły obowiązek rejestracji i ubezpieczenia także tych aut, które przeszły na własność miasta.
Jak wyjaśnia Zarząd, w praktyce były to często pojazdy w złym stanie technicznym, bez kluczyków i aktualnych badań technicznych, co znacząco utrudniało ich terminową rejestrację. Z kolei brak obowiązkowego ubezpieczenia narażał miasto na wysokie sankcje finansowe nakładane przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny.
Według wyliczeń ZDM koszt polis dla wszystkich takich pojazdów w kwestionowanym okresie 2025 roku wyniósł około 3 tys. zł. Dla porównania, potencjalne kary za brak obowiązkowego ubezpieczenia mogły przekroczyć milion złotych. W ocenie zarządu decyzja o ubezpieczeniu samochodów była więc działaniem mającym ograniczyć ryzyko finansowe dla budżetu miasta.
Jak ustalił portal Zero.pl, prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski objął byłego pracownika ochroną przysługującą sygnalistom. Mimo to ZDM wypowiedział mu umowę o pracę. Wśród wskazanych powodów znalazła się również utrata zaufania, którą pracodawca powiązał ze złożeniem skargi do władz miasta.
Do sprawy odniósł się także stołeczny ratusz. W przekazanym stanowisku podkreślono, że wszystkie okoliczności zgłoszone przez pracownika zostały przeanalizowane, jednak postępowanie wyjaśniające nie potwierdziło stawianych zarzutów.
Urząd miasta zaznaczył również, że status sygnalisty nie gwarantuje pełnej ochrony przed rozwiązaniem stosunku pracy. Jak wskazano, zdarzają się sytuacje, w których pracownicy próbują wykorzystywać ten mechanizm jako zabezpieczenie przed zwolnieniem, dlatego przewidziana w ustawie ochrona nie ma charakteru bezwzględnego.
Były pracownik nie zgadza się z decyzją pracodawcy i skierował sprawę do sądu pracy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze