Reklama

Afera Collegium Humanum: 29 osób na ławie oskarżonych! Politycy, rektorzy, elity – skala szokuje

Śląski wydział Prokuratury Krajowej skierował do sądu pierwszy akt oskarżenia dotyczący nieprawidłowości w dawnej uczelni Collegium Humanum. Obejmuje on 29 osób, którym zarzucono łącznie 67 przestępstw. Wśród oskarżonych znajdują się m.in. politycy, rektorzy uczelni wyższych, profesorowie oraz wykładowcy – poinformowała Prokuratura Krajowa.

Jak przekazała prok. Katarzyna Calów-Jaszewska z Działu Prasowego PK, akt oskarżenia dotyczy przede wszystkim przestępstw korupcyjnych, poświadczenia nieprawdy w dokumentacji potwierdzającej przebieg studiów, oszustw oraz prania pieniędzy. Dokument liczy 623 strony i trafi do Sądu Okręgowego w Katowicach.

Szeroki proceder fałszowania dokumentów

Ustalenia śledztwa były możliwe m.in. dzięki informacjom przekazanym przez rzeszowskie CBA. Wskazywały one, że w Collegium Humanum mogły być wystawiane fałszywe świadectwa ukończenia studiów. Przeszukania w siedzibie uczelni potwierdziły szeroko zakrojone nieprawidłowości, obejmujące zarówno dyplomy studiów podyplomowych MBA, jak i studiów licencjackich oraz magisterskich.

Reklama

Według prokuratury, od sierpnia 2018 r. ówczesny rektor uczelni Paweł Cz. wraz z innymi osobami miał przyjmować korzyści majątkowe i osobiste w zamian za wystawianie dokumentów poświadczających nieprawdę. Fikcyjne studia były możliwe dzięki współudziałowi pracowników uczelni oraz osób pełniących funkcje publiczne. Kluczową rolę mieli odgrywać tzw. rekruterzy – około 30 osób posiadających szerokie kontakty i znaczącą pozycję społeczną. Wśród nich był m.in. Marian D.

Wątek Polskiej Komisji Akredytacyjnej

Reklama

Jedna z części aktu oskarżenia dotyczy Polskiej Komisji Akredytacyjnej. Oskarżony Artur G., były dyrektor biura PKA, miał powoływać się na swoje wpływy i przyjąć od Collegium Humanum ponad 900 tys. zł w zamian za pozytywne decyzje akredytacyjne. Według prokuratury, w latach 2016–2024 miał on przyjąć również ponad 2 mln zł od przedstawicieli innych uczelni, także objętych śledztwem.

Zarzuty wobec prezydenta Wrocławia

Wśród oskarżonych jest prezydent Wrocławia Jacek Sutryk. Prokuratura zarzuca mu trzy oszustwa oraz jeden czyn korupcyjny. Według ustaleń śledczych, Sutryk miał otrzymać dyplom MBA bez faktycznego odbycia studiów, w zamian za co Paweł Cz. otrzymał funkcję w radzie programowej Wrocławskiego Parku Technologicznego. Dyplom MBA miał być następnie wykorzystany do objęcia stanowisk w radach nadzorczych spółek samorządowych, co pozwoliło na uzyskanie – zdaniem prokuratury – nienależnego wynagrodzenia ponad 495 tys. zł. Sutryk nie przyznał się do winy.

Reklama

Byli europosłowie wśród oskarżonych

Karol K. jest oskarżony o powoływanie się na wpływy w MSZ, m.in. w celu uzyskania zgód na zagraniczne filie uczelni. Miał przyjąć korzyści w postaci opłacenia raportu sondażowego i billboardów wyborczych. K. określił zarzuty jako „całkowicie nieprawdziwe”.

Ryszard C. i jego żona Emilia H. mieli powoływać się na wpływy w resorcie nauki i MSZ oraz przyjąć co najmniej 92 tys. zł korzyści majątkowej. Zdaniem prokuratury, Emilia H. miała otrzymać fikcyjne dyplomy Executive MBA i Master of Laws, a także uzyskać nienależne wynagrodzenia dzięki nieprawdziwym kwalifikacjom. Małżeństwo nie przyznało się do winy.

Reklama

Wątek PSP i inne zarzuty Korupcyjne

Kolejne zarzuty dotyczą współpracy Collegium Humanum ze Szkołą Główną Służby Pożarniczej. Uczelnia miała otrzymać 800 tys. zł dofinansowania, a w zamian wystawiano fikcyjne dyplomy EMBA. Oskarżeni są m.in. byli komendanci PSP, którzy mieli wręczyć Pawłowi Cz. korzyści majątkowe oraz przywłaszczyć środki Komendy Głównej.

Inne zarzuty dotyczą m.in. Błażeja S., który miał wręczyć korzyści rektorowi w zamian za dyplomy MBA dla siebie i żony, a następnie posługiwać się nimi w procesach rekrutacyjnych, m.in. w Orlenie.

Reklama

Zakres sprawy

Do tej pory zarzuty przedstawiono 78 podejrzanym, a 13 osób tymczasowo aresztowano. Wartość zabezpieczonego mienia wynosi 176 mln zł. Materiał dowodowy obejmuje m.in. zeznania świadków, opinie biegłych z zakresu pisma ręcznego potwierdzające autentyczność podpisów, a także analizy korespondencji e-mail i danych z telefonów.

 

 

red./PAP

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama