Reklama

Zakażeni podróżowali między krajami. Eksperci obawiają się nowego kryzysu

Rejs, który miał być wyprawą życia po wodach Atlantyku, zamienił się w międzynarodowy kryzys sanitarny. Holenderski armator Oceanwide Expeditions ujawnił nowe informacje dotyczące sytuacji na pokładzie wycieczkowca MV Hondius, gdzie wykryto przypadki zakażenia hantawirusem. Wiadomo już, że jeszcze przed nagłośnieniem sprawy część pasażerów zeszła na ląd na Wyspie Świętej Heleny — wśród nich była kobieta, która kilka dni później zmarła w Republice Południowej Afryki.

30 pasażerów opuściło statek na Wyspie Świętej Heleny

Jak poinformował właściciel jednostki, 24 kwietnia na brytyjskim terytorium zamorskim — Wyspie Świętej Heleny — z pokładu zeszło 30 uczestników rejsu. W tej grupie znajdowała się pasażerka, która dwa dni później zmarła w Johannesburgu. Przyczyną śmierci było zakażenie hantawirusem.

To jednak niejedyny tragiczny przypadek związany z rejsem MV Hondius. Wcześniej, 11 kwietnia, na pokładzie statku zmarł mężczyzna mający poważne problemy z oddychaniem. Według armatora objawy mogły być skutkiem tej samej infekcji. Zmarła w Johannesburgu kobieta była jego żoną.

Reklama

Holenderska firma Oceanwide Expeditions podkreśla, że prowadzi intensywne działania mające ustalić, kto dokładnie miał kontakt z zakażonymi pasażerami. Śledztwo epidemiologiczne obejmuje zarówno podróżnych, jak i członków załogi, którzy wchodzili i schodzili ze statku od 20 marca.

Izolacja na oceanie i ewakuacja pasażerów

MV Hondius od kilku dni pozostawał u wybrzeży Republiki Zielonego Przylądka. Ostatecznie statek skierowano w stronę Wysp Kanaryjskich, gdzie ma zostać przeprowadzona ewakuacja pasażerów oraz części załogi.

Według szacunków na pokładzie znajduje się około 150 osób. Wszyscy pozostają odizolowani w swoich kajutach. W ostatnich dniach troje zakażonych pasażerów zostało przetransportowanych do Holandii.

Reklama

Sytuacja budzi szczególne obawy, ponieważ w rejsie uczestniczyli obywatele co najmniej 23 państw. Oznacza to konieczność koordynacji działań służb sanitarnych wielu krajów i monitorowania potencjalnych kontaktów osób zakażonych po zakończeniu podróży.

Niepokój panuje również na samej Wyspie Świętej Heleny. Gubernator brytyjskiego terytorium Nigel Phillips przyznał, że lokalne władze mierzą się z sytuacją bez precedensu. Jak zaznaczył, wyspa „stoi w obliczu kryzysu, którego nikt by sobie nie życzył”.

Reklama

Czym jest hantawirus i czy Europa ma powody do obaw?

Choć informacje o kolejnych przypadkach zakażeń budzą emocje, europejskie instytucje starają się tonować nastroje. Komisja Europejska zapewniła, że obecnie ryzyko dla mieszkańców państw Unii Europejskiej pozostaje niskie. Podobne stanowisko zajmują eksperci epidemiologiczni monitorujący rozwój sytuacji.

Światowa Organizacja Zdrowia potwierdziła laboratoryjnie pięć spośród ośmiu zgłoszonych dotąd przypadków zakażenia związanych z rejsem MV Hondius. Hantawirus to patogen przenoszony głównie przez gryzonie. U zakażonych może wywoływać ciężkie objawy, przede wszystkim dotyczące układu oddechowego.

Reklama

Specjaliści zwracają uwagę, że szczególnie problematyczny jest długi okres inkubacji choroby. Objawy mogą pojawić się nawet po 60 dniach od zakażenia, choć najczęściej rozwijają się w ciągu dwóch do czterech tygodni. To sprawia, że służby sanitarne muszą monitorować pasażerów jeszcze długo po zakończeniu rejsu.

Źródło: PAP Aktualizacja: 08/05/2026 00:57
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości