Choć wielu z nas traktuje poranną kawę jak niezbędny element dnia, nowe badania sugerują, że jej wpływ na organizm może być bardziej złożony, niż dotąd sądziliśmy. Okazuje się bowiem, że kofeina może oddziaływać na nocny odpoczynek nawet wtedy, gdy nie powoduje problemów z zasypianiem ani nocnych przebudzeń.
Do takich wniosków doszli naukowcy analizujący wyniki badań opublikowanych na łamach czasopisma „Nutrients”. Zespół badaczy związanych z Uniwersytetem Wrocławskim sprawdził, jak kofeina wpływa nie tylko na długość snu, ale przede wszystkim na jego rzeczywistą jakość. A ta, jak coraz częściej podkreślają eksperci, ma kluczowe znaczenie dla regeneracji organizmu.
Większość osób ocenia jakość snu dość prosto: jeśli przespały całą noc i nie pamiętają wybudzeń, zakładają, że organizm dobrze odpoczął. Tymczasem nauka pokazuje, że sen ma znacznie więcej wymiarów.
Kofeina działa poprzez blokowanie receptorów adenozyny, substancji odpowiedzialnej za narastające w ciągu dnia uczucie senności. Dzięki temu łatwiej utrzymać koncentrację i czujność. Problem polega na tym, że jej działanie może sięgać znacznie dalej niż tylko godzin po wypiciu kawy.
Badacze zwracają uwagę, że nawet jeśli człowiek śpi przez zalecane siedem czy osiem godzin, jego mózg może nie przechodzić przez najważniejsze etapy regeneracji w taki sposób, jak powinien. W efekcie rano pojawia się uczucie niewyspania, spadek energii czy trudności z koncentracją, mimo pozornie dobrze przespanej nocy.
Jak wyjaśnia prof. Donata Kurpas z Katedry Pielęgniarstwa Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, tradycyjna ocena snu pokazuje przede wszystkim jego długość oraz poszczególne fazy. Znacznie więcej informacji dostarcza jednak zapis aktywności mózgu wykonywany metodą EEG, który pozwala wychwycić subtelne zmiany niewidoczne gołym okiem.
Naukowcy przeanalizowali wyniki 32 wcześniejszych badań wykorzystujących elektroencefalografię do oceny wpływu kofeiny na sen. Wnioski okazały się zaskakująco spójne.
Kofeina nie tylko może skracać czas snu czy utrudniać zasypianie. Według autorów analiz wpływa również na tzw. aktywność fal wolnych – jeden z najważniejszych wskaźników głębokiego, regeneracyjnego snu.
To właśnie podczas tej fazy organizm odbudowuje zasoby energetyczne, regeneruje tkanki i porządkuje informacje zgromadzone w ciągu dnia. Gdy aktywność fal wolnych jest osłabiona, mózg pozostaje w stanie większej gotowości, jakby nie potrafił całkowicie „wyłączyć się” na noc.
Eksperci podkreślają, że jest to szczególnie istotne, ponieważ subiektywne odczucie dobrze przespanej nocy nie zawsze pokrywa się z tym, co pokazują pomiary neurofizjologiczne. Człowiek może nie pamiętać żadnych wybudzeń i mieć wrażenie spokojnego snu, podczas gdy jego mózg przez całą noc funkcjonował na płytszym poziomie regeneracji.
W powszechnej świadomości problemem jest przede wszystkim espresso wypite późnym wieczorem. Badacze zwracają jednak uwagę, że sprawa jest bardziej skomplikowana.
Wpływ kofeiny zależy od wielu czynników: wieku, genetyki, tempa metabolizmu, poziomu stresu, rytmu dobowego czy stopnia zmęczenia organizmu. Znaczenie ma również całkowita ilość kofeiny spożywana w ciągu dnia, a nie wyłącznie godzina wypicia ostatniej filiżanki.
Dla części osób organizm może metabolizować kofeinę na tyle wolno, że jej działanie utrzymuje się jeszcze długo po południu, a nawet wieczorem, mimo że kawa została wypita rano. Dlatego dwie osoby spożywające identyczną ilość kofeiny mogą doświadczać zupełnie innych skutków.
Zdaniem naukowców szczególną uwagę na te zależności powinny zwrócić osoby pracujące umysłowo, sportowcy oraz wszyscy, którzy regularnie sięgają po kofeinę, by poprawić koncentrację i wydolność. Może bowiem powstawać mechanizm przypominający błędne koło: gorsza regeneracja prowadzi do większego zmęczenia następnego dnia, a to zwiększa potrzebę sięgania po kolejne dawki kofeiny.
Nowe ustalenia nie oznaczają oczywiście, że kawa jest szkodliwa i należy z niej zrezygnować. Pokazują jednak, że oceniając wpływ kofeiny na organizm, warto patrzeć nie tylko na to, czy zasypiamy bez problemu, ale także na to, jakiej jakości jest nasz sen. Bo czas spędzony w łóżku nie zawsze oznacza pełną regenerację.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze