Reklama

„Stawiałam wszystkich ponad sobą”. Reni Jusis o życiu, które ją przytłoczyło

Na scenie błyszczy od niemal trzech dekad. Laureatka sześciu Fryderyków, jedna z najważniejszych postaci polskiej muzyki elektronicznej, artystka, która wielokrotnie udowadniała, że nie boi się zmian. Jednak najnowszy singiel Reni Jusis nie opowiada o spektakularnych sukcesach ani o wielkim świecie show-biznesu. „Kiecka” to historia znacznie bardziej intymna – o zmęczeniu, przeciążeniu i kobietach, które każdego dnia próbują udźwignąć więcej, niż powinny.

Jak przyznaje sama artystka, jeszcze żadna jej piosenka nie wywołała tak silnej reakcji słuchaczy.

– Piszą do mnie nie tylko kobiety, ale też mężczyźni. Wielu z nich mówi, że dzięki tej piosence lepiej zrozumiało swoje matki, siostry czy partnerki. Inni przyznają, że sami czują się uwięzieni w codziennym kołowrotku. Bo wypalenie i przytłoczenie obowiązkami nie mają płci – zauważa.

„Kiecka” powstała z osobistych doświadczeń, ale nie jest wyłącznie autobiograficzną opowieścią. To raczej zbiorowy portret kobiet, które przez lata słyszały, że powinny być silne, zaradne, cierpliwe i gotowe poświęcić siebie dla innych.

Reklama

Kiedy troska o wszystkich oznacza rezygnację z siebie

Reni Jusis nie ma wątpliwości, że wiele kobiet funkcjonuje dziś na granicy wyczerpania. Łączą obowiązki zawodowe z prowadzeniem domu, wychowywaniem dzieci i organizowaniem życia całej rodziny. Często wykonują pracę, która pozostaje niewidoczna i niedoceniana.

– Nierzadko bierzemy na siebie drugi, a nawet trzeci etat. Co więcej, często jesteśmy przekonane, że same zrobimy wszystko najlepiej – mówi.

Artystka zwraca uwagę, że choć wiele kobiet marzy o postawieniu granic i odzyskaniu przestrzeni dla siebie, w praktyce trudno wyrwać się z utrwalonych schematów. Sama przywołuje film „Moje wspaniałe życie” z Agatą Buzek, którego bohaterka w pewnym momencie odważnie mówi „dość” oczekiwaniom swojej rodziny.

Reklama

To właśnie ten moment odwagi – choć często wydaje się niepopularny czy wręcz egoistyczny – staje się dziś jednym z najważniejszych tematów rozmów między kobietami. Coraz więcej z nich zaczyna zadawać sobie pytanie, gdzie kończy się troska o bliskich, a zaczyna zaniedbywanie własnych potrzeb.

Macierzyństwo, które zatrzymało karierę na siedem lat

Gdy Reni Jusis została mamą, podjęła decyzję, która dla wielu osób wydawała się ryzykowna. W szczycie popularności praktycznie zniknęła ze sceny.

Początkowo planowała łączyć życie rodzinne z działalnością artystyczną. Szybko jednak przekonała się, że rzeczywistość wygląda inaczej. Oprócz wychowywania dzieci zaangażowała się w promowanie ekologicznego rodzicielstwa i zdrowego stylu życia. Napisała również książkę „Poradnik dla zielonych rodziców”.

Reklama

W efekcie muzyka zeszła na dalszy plan.

– Wydawało mi się, że dam radę wszystko pogodzić. Nie dałam – przyznaje szczerze.

Przerwa trwała aż siedem lat. W tym czasie nie koncertowała i nie nagrywała nowych płyt. Dopiero kiedy dzieci podrosły, a ona sama poczuła, że zrealizowała ważny dla siebie etap życia, wróciła do muzyki. Powrót okazał się sukcesem – album „Bang!” zdobył Fryderyka.

Dziś patrzy na tamtą decyzję z dystansem. Wie, że mogła zakończyć się zupełnie inaczej.

– Rynek muzyczny jest bezwzględny i bardzo szybko się zmienia. Miałam szczęście, że mogłam wrócić i że publiczność nadal chciała mnie słuchać.

Reklama

Jednocześnie podkreśla, że kobiety niezależnie od wyborów często spotykają się z oceną. Jeśli zostają w domu z dziećmi, słyszą, że rezygnują z własnych ambicji. Jeśli szybko wracają do pracy – że kariera jest dla nich ważniejsza niż rodzina.

– Nie mamy prawa oceniać cudzych decyzji. Każda kobieta przechodzi ten czas inaczej i każda ma prawo wybrać własną drogę – mówi.

„Wielki świat, kuchenny blat”. Codzienność daleka od scenicznego blasku

Choć dla publiczności Reni Jusis pozostaje gwiazdą sceny, sama z uśmiechem przyznaje, że jej codzienność wygląda znacznie mniej glamour.

Reklama

– Kiedy siostra pyta mnie, co słychać, często odpowiadam: „Wielki świat, kuchenny blat” – śmieje się.

To zdanie stało się dla niej symbolem życia, które rozgrywa się pomiędzy koncertami a zwyczajnymi obowiązkami. Bo choć występy są ważną częścią jej zawodowej tożsamości, nie stanowią codzienności.

Artystka otwarcie mówi również o tym, jak długo uczyła się dawać sobie prawo do odpoczynku. Przełomowym doświadczeniem okazał się udział w programie „Azja Express”. Po raz pierwszy na tak długo wyjechała bez dzieci i musiała zaakceptować fakt, że świat będzie funkcjonował także bez jej ciągłej kontroli.

Reklama

– Wróciłam z przekonaniem, że nic się nie zawaliło. Wszyscy świetnie sobie poradzili – wspomina.

To doświadczenie nauczyło ją większego zaufania i pozwoliło spojrzeć na własne potrzeby bez poczucia winy. Dziś nie marzy już koniecznie o wielkich wyprawach. Czasem wystarczyłby po prostu spokojny weekend albo dzień bez gotowania.

Tym bardziej że – jak przyznaje – mimo miłości do kulinariów codzienne przygotowywanie posiłków nie należy do jej ulubionych zajęć.

Najnowsze utwory Reni Jusis pokazują, że właśnie takie zwykłe doświadczenia stają się dziś dla niej najważniejszym źródłem inspiracji. Zarówno „Kiecka”, jak i wcześniejsze „Stilo” opowiadają o tęsknocie za bliskością, wolnością i życiem poza presją nieustannego działania.

Reklama

Jesienią ukaże się nowy album artystki. Każda piosenka ma być inna muzycznie, ale wszystkie połączy wspólny mianownik – silne emocje i historie, w których słuchacze mogą odnaleźć samych siebie.

Po niemal 30 latach obecności na scenie Reni Jusis nadal nie myśli o muzyce w kategoriach pozycji na rynku czy zawodowych kalkulacji.

– Chcę po prostu pisać piosenki. Dopóki ktoś będzie odnajdywał w nich własne emocje i własne historie, będę to robić – podkreśla.

I być może właśnie dlatego „Kiecka” trafiła do tak wielu ludzi. Bo zamiast opowiadać o świecie idealnym, mówi o tym prawdziwym – pełnym zmęczenia, obowiązków, niewidzialnej pracy i marzeń o chwili tylko dla siebie.

Reklama

Źródło: PAP
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości