Reklama

Znikał na naszych oczach. Teraz odzyskuje dawny blask i zachwyca Warszawę

Przez lata stał cicho na podwórzu przy Kawęczyńskiej 26, stopniowo poddając się działaniu czasu. Dziś zabytkowa drewniana oficyna Edmunda Burkego przechodzi spektakularną przemianę. Jeden z najcenniejszych reliktów dawnej Pragi Północ odzyskuje historyczny wygląd, a efekty prac konserwatorskich są już doskonale widoczne.

To wyjątkowy moment nie tylko dla samego budynku, ale także dla całej dzielnicy. Drewniana oficyna z końca XIX wieku należy bowiem do ostatnich zachowanych przykładów dawnej praskiej zabudowy, która przez dekady tworzyła niepowtarzalny krajobraz tej części Warszawy.

Drewniana perła znów wychodzi z cienia

Najbardziej widowiskowe zmiany można dostrzec na zewnątrz. Z budynku zniknęły już rusztowania, odsłaniając odnowioną elewację pokrytą drewnianą szalówką. Wraz z nią wróciły charakterystyczne detale, które przez lata stanowiły o uroku oficyny – ozdobne fryzy pod okapem dachu oraz dekoracje nad oknami.

Reklama

Choć większość prac elewacyjnych została już zakończona, przed konserwatorami pozostają jeszcze ostatnie szlify. Na montaż czekają naczółki nad oknami parteru, z których na razie odtworzono jeden egzemplarz. Do budynku wrócą również historyczne drzwi wejściowe. Obecnie przechodzą specjalistyczne zabiegi konserwatorskie, które mają przywrócić im dawną formę przy zachowaniu jak największej ilości oryginalnej substancji.

Wykończenie cokołu zostanie wykonane dopiero na końcowym etapie inwestycji, kiedy zakończy się zagospodarowanie terenu wokół oficyny.

Reklama

Remont z szacunkiem dla historii

Jednym z największych wyzwań podczas renowacji było pogodzenie współczesnych wymogów bezpieczeństwa z ochroną autentycznej tkanki zabytku. W przypadku oficyny Burkego konserwatorzy postawili na maksymalne zachowanie historycznych elementów.

Wewnątrz budynku zamontowano już drewniane schody. Część oryginalnych dębowych stopni zostanie odnowiona i pozostanie na swoim miejscu, natomiast najbardziej zniszczone fragmenty zastąpią wiernie wykonane repliki. Dzięki temu mieszkańcy i przyszli użytkownicy będą mogli obcować z autentyczną materią budynku, a nie jedynie jej współczesną imitacją.

Reklama

Podobną filozofię zastosowano przy montażu okien. Zamiast powszechnie używanej dziś pianki montażowej wykorzystano tradycyjne uszczelnienie z taśmy konopnej. To rozwiązanie od lat rekomendowane przy renowacji drewnianych zabytków, ponieważ lepiej współpracuje z historyczną konstrukcją i pozwala jej zachować właściwe parametry techniczne.

Prawdziwym sukcesem okazało się także uratowanie części oryginalnej więźby dachowej. W konstrukcji zachowały się historyczne krokwie, słupy i miecze ze śladami dawnych znaków ciesielskich oraz tradycyjnych połączeń wykonywanych za pomocą drewnianych kołków. Dach otrzymał jednocześnie nowe pokrycie z blachy, które ma skutecznie chronić budynek przez kolejne dziesięciolecia.

Reklama

Zakres wykonanych prac jest imponujący. Obejmował między innymi izolację fundamentów, wymianę najbardziej zdegradowanych elementów konstrukcyjnych, modernizację zabezpieczeń przeciwpożarowych oraz zabezpieczenie stropów i słupów specjalnymi płytami ogniochronnymi. Konieczna była również przebudowa ścian klatek schodowych oraz wykonanie nowej izolacji termicznej z wełny mineralnej.

Co istotne, współczesne rozwiązania pozostaną niemal całkowicie niewidoczne. Warstwa ocieplenia została ukryta pod drewnianą szalówką, dzięki czemu historyczny charakter elewacji pozostanie nienaruszony.

Reklama

Nowe życie i wspomnienia mieszkańców

Remont przy Kawęczyńskiej 26 to znacznie więcej niż zwykła modernizacja zabytku. Celem inwestycji jest stworzenie miejsca, które będzie żyło historią Warszawy i pamięcią mieszkańców Pragi.

Po zakończeniu prac w budynku ma działać Dom Niematerialnego Dziedzictwa Warszawy. Nowa instytucja, tworzona we współpracy z Muzeum Warszawy i Zespołem ds. niematerialnego dziedzictwa kulturowego Warszawy, będzie poświęcona pielęgnowaniu lokalnych tradycji, wspomnień i sąsiedzkich więzi.

Dlatego już dziś muzealnicy poszukują osób związanych z Kawęczyńską i okolicą. Szczególnie cenne są historie dawnych mieszkańców, opowieści o codziennym życiu na Szmulkach, podwórkowych zabawach, lokalnych zwyczajach czy rodzinnych fotografiach pokazujących dawną Pragę.

Reklama

Każde takie wspomnienie może stać się częścią większej opowieści o miejscu, które przez ponad sto lat było świadkiem życia kolejnych pokoleń warszawiaków.

Świadek dawnej Pragi

Drewniana oficyna powstała około 1890 roku z inicjatywy Edmunda Burkego. Budynek pełnił funkcję taniej czynszówki przeznaczonej głównie dla robotników zatrudnionych w pobliskich zakładach przemysłowych.

Po wojnie służył jako dom komunalny. Ostatni lokatorzy opuścili go w 2016 roku, a przyszłość zabytku przez pewien czas pozostawała niepewna. Dziś jednak wszystko wskazuje na to, że „drewniak Burego” nie tylko przetrwa, ale stanie się jednym z najcenniejszych przykładów odrestaurowanej architektury drewnianej na warszawskiej Pradze.

Reklama

Prace rozpoczęte jesienią 2024 roku powoli zbliżają się do finału. Wraz z nimi wraca fragment miasta, którego niemal już nie ma – dawnej, drewnianej Pragi, ukrytej za współczesną Warszawą.

Źródło: UM Warszawa, Zdj.: UM Warszawa
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości