Prokuratura wszczęła dwa śledztwa dotyczące warszawskiego Szpitala Południowego – jedno w sprawie podejrzenia oszustwa na kwotę ponad pół miliona złotych, drugie w sprawie możliwego nadużycia uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych związanych z nadzorem nad placówką.
Jak poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba, w ostatnich dniach do prokuratury trafiły cztery zawiadomienia w tej sprawie: jedno z samego szpitala oraz trzy od posłów. Wszystkie opierały się w dużej mierze na doniesieniach medialnych.
Pierwsze ze śledztw dotyczy podejrzenia doprowadzenia Szpitala Południowego do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości 558 558,70 zł. Według prokuratury miało do tego dojść w związku z przedkładaniem nierzetelnych faktur, które zawierały nieprawdziwe dane dotyczące czasu pracy jednego z lekarzy. Za ten czyn grozi kara od roku do 10 lat pozbawienia wolności.
Drugie postępowanie ma znacznie szerszy zakres i dotyczy możliwej niegospodarności oraz braku odpowiedniego nadzoru nad funkcjonowaniem szpitala, w tym m.in. SOR-u. Chodzi m.in. o naruszenia zasad triażu pacjentów, sposób zawierania umów, weryfikację faktur oraz płatności. Prokuratura bada również, czy doszło do przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków przez urzędników odpowiedzialnych za nadzór nad placówką.
Rzecznik prokuratury zaznaczył, że w sprawie niewykluczone jest przesłuchanie prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego w charakterze świadka. Śledztwa mają być prowadzone przez tych samych prokuratorów, a liczba przesłuchań może przekroczyć 50 osób, w tym przedstawicieli szpitala, ratusza i rady nadzorczej.
Jak dodano, ze względu na skalę materiału i napływ nowych informacji możliwe jest powołanie specjalnego zespołu śledczego oraz współpraca z Centralnym Biurem Antykorupcyjnym. Prokuratura podkreśla, że dotychczas opierała się głównie na materiałach przekazanych przez szpital.
Sprawa ma związek z publikacją portalu Zero.pl, który opisał działalność lekarza pełniącego funkcję koordynatora SOR-u. Po ujawnieniu sprawy lekarz zrezygnował z funkcji i zwrócił część środków, a w szpitalu rozpoczęto kontrole prowadzone przez ratusz, NFZ oraz Naczelną Izbę Lekarską. Prezydent Warszawy odwołał zarząd i radę nadzorczą placówki, zapowiadając jej odpolitycznienie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze