Reklama

Warszawa ratuje swój zapomniany skarb. Gruba Kaśka znów zachwyci?

Pośród ruchliwych arterii i codziennego zgiełku, trwa cicha, precyzyjna operacja przywracania blasku jednemu z mniej oczywistych, ale niezwykle charakterystycznych zabytków stolicy. Gruba Kaśka – niewielka rotunda, którą wielu mija bez refleksji – właśnie przechodzi gruntowny remont. To pierwsze tak szeroko zakrojone prace od ponad dwóch dekad.

Remont pod czujnym okiem specjalistów

Za realizację inwestycji odpowiada Zarząd Dróg Miejskich w Warszawie, który podkreśla, że wszystkie działania prowadzone są etapami i zgodnie z rygorystycznymi wytycznymi konserwatorskimi. Obiekt został szczelnie osłonięty, a wewnątrz i na zewnątrz ustawiono rusztowania, które umożliwiają dostęp do każdego detalu konstrukcji.

To nie jest zwykły remont techniczny. Nad całością czuwają zarówno konserwator zabytków, jak i ornitolog – obecność tego drugiego nie jest przypadkowa. W przeszłości okolice studni upodobały sobie ptaki, dlatego przed rozpoczęciem prac konieczne było uwzględnienie ich obecności i zapewnienie odpowiednich warunków ochronnych.

Reklama

Precyzyjna renowacja: od dachu po fundamenty

Zakres prac jest szeroki i obejmuje niemal każdy element obiektu. Na dachu trwają zabiegi konserwatorskie drewnianej konstrukcji – od oczyszczania i odgrzybiania, po dezynfekcję i zabezpieczenie powierzchni. Równolegle prowadzone są działania uszczelniające, które mają zapobiec dalszej degradacji.

Nie mniej uwagi poświęca się elewacji i cokołowi. Ściany są dokładnie czyszczone, dezynfekowane, a wszelkie rysy i ubytki tynków – uzupełniane. Prace obejmują również elementy metalowe i drewniane na zewnątrz, które przechodzą proces oczyszczania i przygotowania do kolejnych etapów wykończenia.

Reklama

Wnętrze obiektu także nie pozostaje bez zmian. Renowacji poddawane są ściany, podłoga oraz drewniane belki. Szczególne miejsce zajmuje historyczny kołowrót – jeden z najbardziej charakterystycznych elementów studni. Po odnowieniu zostanie ponownie zamontowany już na pierwszym etapie prac.


Historia zaklęta między jezdniami

Historia Grubej Kaśki sięga końca XVIII wieku. Powstała w latach 1783–1787 według projektu Szymon Bogumił Zug jako część zabudowy Tłomackiego. Jej potoczna nazwa, nadana przez warszawiaków, najpewniej nawiązuje do charakterystycznej, masywnej, okrągłej formy.

Reklama

Przez lata pełniła funkcję miejskiego ujęcia wody. Jeszcze w okresie międzywojennym korzystali z niej m.in. dorożkarze. II wojna światowa nie oszczędziła obiektu – został poważnie uszkodzony, choć w przeciwieństwie do otaczającej zabudowy nie uległ całkowitemu zniszczeniu.

Po wojnie, w 1947 roku, studnię odbudowano. Jednak największą zmianę przyniosła budowa Trasa W-Z. Nowa arteria przecięła dawną przestrzeń Tłomackiego, a Gruba Kaśka znalazła się nagle w nietypowym miejscu – między pasami ruchu, niejako odcięta od swojego historycznego kontekstu.

Reklama

Dziś, mimo tej izolacji, pozostaje jednym z bardziej intrygujących świadków historii miasta. Trwający remont to nie tylko kwestia estetyki, ale także próba zachowania fragmentu dawnej Warszawy – tej sprzed zniszczeń i wielkich urbanistycznych zmian.

Źródło: PAP Aktualizacja: 20/04/2026 00:53
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości