Reklama

Tragedia 14-latka i lawina pytań. Prawda dopiero wychodzi na jaw

Tragiczna śmierć 14-letniego ucznia z Susza wstrząsnęła lokalną społecznością i wywołała falę emocji daleko poza regionem. W przestrzeni publicznej szybko pojawiły się sprzeczne informacje, domysły i oskarżenia. Tymczasem śledczy apelują o powściągliwość i skupienie się na faktach — bo te dopiero są ustalane.

Śledztwo nabiera tempa. Na celowniku relacje rówieśnicze

Prokuratura Rejonowa w Iławie prowadzi postępowanie wyjaśniające okoliczności samobójczej śmierci nastolatka. Jak zapowiedział prokurator Piotr Budziejewski, jeszcze w czwartek zostanie przesłuchanych dwóch lub trzech nieletnich. Czynności odbędą się w obecności rodziców lub opiekunów, a zgromadzony materiał trafi następnie do sądu rodzinnego, który zdecyduje o ewentualnych dalszych krokach.

Śledztwo prowadzone jest w oparciu o artykuł 151 Kodeksu karnego, dotyczący namawiania lub udzielania pomocy w targnięciu się na własne życie. Prokuratura przesłuchała już najbliższych chłopca, a także pracowników szkoły. Obecnie analizowane są również relacje jego rówieśników.

Reklama

Z dotychczasowych ustaleń wynika, że 14-latek pozostawał w konflikcie z innymi uczniami. — Mamy udokumentowane zdarzenie z udziałem konkretnych osób. Doszło do naruszenia nietykalności cielesnej, jednak nie było to brutalne pobicie — podkreśla prokurator Budziejewski.


Fala informacji i dezinformacji. Szkoła pod lupą

Po tragedii internet zapełnił się doniesieniami o rzekomym hejcie, przemocy i braku reakcji ze strony szkoły. Część z nich — jak podkreślają urzędnicy — nie znajduje potwierdzenia.

Warmińsko-mazurska kurator oświaty Jolanta Skrzypczyńska stanowczo zdementowała pojawiające się informacje, jakoby chłopiec miał otrzymać uwagę od nauczyciela w związku z wcześniejszym incydentem. — Taka sytuacja nie miała miejsca. Wiele przekazów funkcjonujących w sieci jest po prostu nieprawdziwych — zaznacza.

Reklama

Kuratorium przeprowadziło już kontrolę w szkole, do której uczęszczał zmarły nastolatek. Raport z jej wyników jest w trakcie opracowywania i ma zostać opublikowany w najbliższych dniach.

Wątpliwości budzi również list, który krąży w mediach społecznościowych i miał zostać odczytany podczas pogrzebu chłopca. Jego forma — pisana w pierwszej osobie — sugerowała, że autorem był zmarły. Jednak zarówno kuratorium, jak i prokuratura jednoznacznie temu zaprzeczają. — To nie są słowa tego chłopca — podkreśla Skrzypczyńska.

Reklama

 


Apel o odpowiedzialność. „Nie dokładajmy kolejnych tragedii”

Wobec narastającego napięcia głos zabrał także burmistrz Susza, Marcin Mądry. W opublikowanym oświadczeniu potępił wszelkie przejawy hejtu — zarówno w szkołach, jak i w internecie — i zaapelował o rozwagę.

„Nie ma zgody na obojętność wobec przemocy. Ale równie niebezpieczne jest rozpowszechnianie niepotwierdzonych informacji i ferowanie szybkich wyroków” — napisał, ostrzegając, że emocjonalne reakcje mogą prowadzić do kolejnych krzywd.

Samorząd zapewnił jednocześnie, że uczniowie, nauczyciele oraz część rodziców objęci zostali wsparciem psychologicznym.

Reklama

Policja apeluje do wszystkich, którzy mogą posiadać informacje o zdarzeniu z 16 kwietnia na szlaku kolejowym Susz–Prabuty, o kontakt z funkcjonariuszami. Jak podkreślają śledczy, nawet anonimowe sygnały mogą okazać się istotne.


Gdzie szukać pomocy

W obliczu tragedii służby przypominają o dostępnych formach wsparcia. Osoby w kryzysie psychicznym mogą przez całą dobę skorzystać z pomocy Centrum Wsparcia pod numerem 800 70 22 22. Dla dzieci i młodzieży działa Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka — 800 12 12 12. W sytuacjach zagrożenia życia należy niezwłocznie dzwonić pod numer alarmowy 112.


Źródło: PAP
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości