Reklama

To dlatego rachunki u weterynarza biją rekordy

Ceny usług weterynaryjnych w Polsce systematycznie rosną, głównie z powodu wzrostu kosztów pracy, drożejącego sprzętu, niedoboru lekarzy – zwłaszcza na terenach wiejskich – oraz presji ze strony dużych sieci klinik. Tak ocenia prezes Krajowej Rady Lekarsko-Weterynaryjnej Marek Mastalerek, który w rozmowie z PAP podkreślił, że średni koszt godziny funkcjonowania gabinetu wynosi dziś około 220 zł.

Co roku 9 grudnia obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Medycyny Weterynaryjnej, upamiętniający pracę lekarzy dbających o zdrowie zwierząt i bezpieczeństwo żywności.

Mastalerek zwrócił uwagę, że różnice cen między gabinetami sięgają nawet kilkuset procent. Wynika to nie tylko z pełnej swobody kształtowania stawek, ale przede wszystkim z realnych kosztów prowadzenia działalności i zmian, jakie zaszły na rynku w ostatnich latach. Samorząd zawodowy – jak przypomniał – nie ma prawnych możliwości regulowania cen. Próba uporządkowania cenników zakończyła się w przeszłości sankcjami UOKiK.

Reklama

W 2014 r. na zlecenie Rady SGH wyliczyła, że godzina pracy gabinetu kosztowała ok. 159 zł. Po uwzględnieniu inflacji oraz rosnących obciążeń dziś jest to już około 220 zł – i jest to koszt funkcjonowania gabinetu, nie wynagrodzenie lekarza.

Na finalną cenę usług wpływają m.in. czynsze, podatki, serwis i amortyzacja sprzętu, inwestycje w diagnostykę oraz wynagrodzenia i szkolenia personelu. Najdrożej jest w klinikach zlokalizowanych w centrach dużych miast, gdzie koszty stałe są najwyższe. Jednocześnie coraz większą rolę na rynku odgrywają sieci weterynaryjne, które – jak zaznaczył Mastalerek – działają w oparciu o inne modele biznesowe, wywierając presję cenową i wpływając na warunki pracy.

Reklama

Drożeją także same leki. Proces ich rejestracji jest taki sam jak w przypadku leków dla ludzi, ale grupy odbiorców są znacznie mniejsze, co sprawia, że koszty badań rozkładają się na mniej pacjentów i podnosi to cenę produktów weterynaryjnych. Lekarz może sięgnąć po lek ludzki dopiero wtedy, gdy nie ma odpowiednika przeznaczonego dla zwierząt.

Do wzrostu cen przyczyniają się również braki kadrowe, szczególnie dotkliwe na wsiach. Coraz więcej lekarzy koncentruje się na leczeniu zwierząt towarzyszących w miastach, podczas gdy potrzeby gospodarstw rolnych rosną. Praca terenowa jest bardziej kosztowna i mniej opłacalna, co zniechęca młodych specjalistów. Pandemia COVID-19 dodatkowo uderzyła w małe, jednoosobowe praktyki – gdy lekarz trafiał na izolację, gabinet przestawał działać, a wielu starszych weterynarzy zdecydowało się zakończyć działalność.

Reklama

Mastalerek ocenia, że przy obecnej strukturze rynku, presji ekonomicznej i braku systemowych rozwiązań – takich jak niegdyś funkcjonujące powszechne ubezpieczenia zwierząt – ceny usług weterynaryjnych nadal będą rosły.

 

 

red./PAP

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 09/12/2025 15:03
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości