W środę w izraelskich atakach na Strefę Gazy zginęły co najmniej 63 osoby – większość w samym mieście Gaza – poinformowała agencja Reuters, powołując się na źródła medyczne. Według danych kontrolowanego przez Hamas ministerstwa zdrowia, od początku wojny liczba Palestyńczyków zabitych przekroczyła 65 tys.
Od 7 października 2023 roku, czyli od rozpoczęcia konfliktu, rannych zostało ponad 165 tys. Palestyńczyków. Resort zdrowia podał też, że cztery kolejne osoby – w tym dzieci – zmarły wskutek głodu i niedożywienia. Łącznie odnotowano już 432 takie zgony, z czego 146 to ofiary wśród najmłodszych.
Ministerstwo nie rozróżnia w swoich raportach cywilów i bojowników. Nie podaje również aktualnych danych dotyczących liczby kobiet i dzieci wśród ofiar, ale we wcześniejszych komunikatach informowano, że stanowią one około połowy zabitych. Statystyki te są uznawane za wiarygodne przez instytucje ONZ i generalnie pokrywały się z danymi niezależnych organizacji podczas wcześniejszych konfliktów.
Izrael podkreśla, że ministerstwo zdrowia Gazy podlega władzom Hamasu i jego dane są niemożliwe do niezależnej weryfikacji. Strona izraelska zarzuca Hamasowi zawyżanie liczby ofiar głodu. Eksperci zauważają jednak, że gromadzenie danych jest coraz trudniejsze ze względu na zniszczenia i paraliż systemu medycznego w Strefie Gazy.
Izrael deklaruje, że celem jego operacji są bojownicy Hamasu, uznanego m.in. przez Unię Europejską, Stany Zjednoczone i Izrael za organizację terrorystyczną. Wojsko izraelskie twierdzi, że do stycznia zabiło ok. 20 tys. bojowników. Podkreśla przy tym, że wysokie straty wśród cywilów wynikają z faktu, iż Hamas ukrywa się wśród ludności i wykorzystuje ją jako „żywe tarcze”.
Obecna ofensywa lądowa na miasto Gazę, prowadzona od wtorku, poprzedzona była wielotygodniowymi atakami lotniczymi i artyleryjskimi. Izraelski plan zakłada wysiedlenie całej, liczącej ok. milion osób, ludności miasta na południe. Dotychczas – według izraelskiej armii – wyjechało około 400 tys. osób.
Organizacje pomocowe ostrzegają jednak, że wielu mieszkańców nie ma możliwości opuszczenia miasta. Alarmują też, że w całej Strefie Gazy nie ma już bezpiecznych miejsc – nawet południowe tereny wyznaczone jako „strefa humanitarna” są regularnie atakowane.
Izraelski rząd uzasadnia ofensywę koniecznością zniszczenia bastionu Hamasu w Gazie. Operacja spotyka się jednak z rosnącą krytyką na świecie i w samym Izraelu.
red./PAP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze