Reklama

Pożar w Warszawie!

Dwa radiowozy policji na wezwanie do pożaru ruszyły w pośpiechu na ul. Równą w Warszawie. Tam, mimo zadymienia i niebezpieczeństwa, sierżanci Patryk Kopeć i Kamil Grzywacz nie wahali się ani chwili – wbiegli na piętro budynku, gdzie znaleźli nieprzytomnego mężczyznę i wynieśli go w bezpieczne miejsce. Dzięki ich natychmiastowej reakcji 46-latek trafił do szpitala.

W godzinach popołudniowych 16 lutego policjanci z Oddziału Prewencji Policji w Warszawie otrzymali wezwanie do pożaru na ul. Równą. Po przybyciu na miejsce zauważyli wydobywający się dym z klatki schodowej. Mieszkanka budynku poinformowała ich, że na wyższej kondygnacji może przebywać mężczyzna, który nie zdążył ewakuować się na czas.

Sierżanci Patryk Kopeć i Kamil Grzywacz natychmiast ruszyli na górę. Na piętrze, w jednym z zadymionych mieszkań, znaleźli 46-latka leżącego na podłodze. Bez chwili wahania wynieśli go z płonącego budynku i dostali się na klatkę schodową, gdzie czekali już strażacy. Ci natychmiast zajęli się poszkodowanym, udzielając mu pierwszej pomocy.

Reklama

Mężczyzna był przytomny, ale kontakt z nim był utrudniony. W związku z tym wezwano Zespół Ratownictwa Medycznego, który przewiózł go do szpitala na dalszą opiekę. Policjanci zabezpieczyli mieszkanie 46-latka po zakończeniu działań strażaków.

Patryk Kopeć i Kamil Grzywacz po raz kolejny udowodnili, że ich codzienna praca jest zgodna z dewizą „Chronić i Pomagać”. To dzięki ich błyskawicznej reakcji mężczyzna przeżył, a akcja ratunkowa zakończyła się sukcesem.

Źródło: Komenda Stołeczna Policji
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości