Reklama

Odpoczynek cię stresuje? Naukowcy wiedzą, dlaczego tak się dzieje

Choć mogłoby się wydawać, że odpoczynek to najprostsza rzecz na świecie, dla wielu osób pozostaje on zaskakująco trudną umiejętnością. W kulturze, która premiuje nieustanną aktywność, „nicnierobienie” bywa odbierane niemal jak porażka. Coraz częściej mówi się wręcz o zjawisku stresslaxingu — paradoksalnego napięcia, które pojawia się wtedy, gdy próbujemy się zrelaksować. Termin ten, łączący słowa „stres” i „relaks”, na dobre wszedł już do języka badań nad zdrowiem psychicznym.

Kiedy odpoczynek zaczyna stresować

Jeszcze nie tak dawno granice między pracą a czasem wolnym były wyraźne. Dzień kończył się o określonej godzinie, weekend miał swoją funkcję, a dostępność była ograniczona. Dziś te ramy niemal zniknęły. Technologia sprawiła, że jesteśmy „na posterunku” praktycznie bez przerwy, a kultura produktywności dodatkowo wzmacnia przekonanie, że każda chwila powinna być jakoś wykorzystana.

W efekcie wiele osób odczuwa wewnętrzny przymus bycia zajętym. Dla niektórych sama myśl o zwolnieniu tempa budzi niepokój. Zjawisko to badała m.in. Michelle Newman z Pennsylvania State University, która opisuje je jako „lęk relaksacyjny” lub „wrażliwość na relaks”.

Reklama

Jak zauważa badaczka, dla części osób odpoczynek nie jest neutralnym stanem — staje się źródłem dyskomfortu. Nawet tak proste czynności jak czytanie książki czy oglądanie filmu mogą wywoływać poczucie winy lub napięcie.

Mechanizm „tarczy” przed emocjami

Zdaniem Newman, osoby zmagające się z lękiem często — świadomie lub nie — unikają relaksu. Powód jest zaskakujący: obawiają się gwałtownego wzrostu niepokoju, jeśli stan spokoju zostanie nagle przerwany przez coś negatywnego.

Utrzymywanie stałego, podwyższonego poziomu napięcia działa w ich przypadku jak swoista „tarcza”. Dzięki temu ewentualne złe wydarzenie nie powoduje aż tak dużego kontrastu emocjonalnego. Paradoksalnie więc ciągłe martwienie się może być strategią radzenia sobie — choć na dłuższą metę bardzo kosztowną.

Reklama

Podobne wnioski przyniosły badania zespołu kierowanego przez Timothy Wilson z University of Virginia. W eksperymencie opublikowanym w Science uczestnicy mieli spędzić kilkanaście minut sami, bez żadnych bodźców — jedynie ze swoimi myślami.

Rezultat okazał się wymowny. Znaczna część badanych wolała zadać sobie lekki ból (w postaci kontrolowanego impulsu elektrycznego), niż pozostać sam na sam z własnym umysłem. To pokazuje, jak trudne może być dla nas zwykłe „bycie” bez działania.

Dlaczego odpoczynek to nie luksus, ale konieczność

Choć może to brzmieć przewrotnie, odpoczynek jest jedną z kluczowych kompetencji współczesnego człowieka. Przewlekły stres wpływa negatywnie niemal na każdy aspekt zdrowia — od kondycji psychicznej po układ sercowo-naczyniowy. Zwiększa ryzyko chorób przewlekłych, obniża jakość życia, a nawet skraca jego długość.

Reklama

Z kolei umiejętność regeneracji działa odwrotnie: poprawia samopoczucie, wspiera odporność psychiczną i fizyczną, a także pomaga lepiej funkcjonować na co dzień. To nie strata czasu — to inwestycja.

Być może więc warto potraktować odpoczynek nie jako nagrodę za produktywność, ale jako jej fundament. Zwłaszcza gdy nadarza się okazja — choćby podczas długiego weekendu. Dla wielu osób to może być pierwszy krok do odzyskania czegoś, co wydawało się oczywiste, a dziś wymaga świadomego ćwiczenia: umiejętności prawdziwego relaksu.

Źródło: PAP Zdrowie
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama