Nie jechał na interwencję. Nie miał już munduru ani radiowozu. A jednak zareagował natychmiast. Policjant z Węgrowa, wracając do domu po nocnej służbie, zauważył na poboczu drogi leżącego, skrajnie wychłodzonego mężczyznę. Ta decyzja mogła uratować mu życie.
Wracając dziś rano (22 stycznia) z nocnej służby, posterunkowy Krystian Piejka z Komendy Powiatowej Policji w Węgrowie przejeżdżał przez miejscowość Rozbity Kamień w powiecie sokołowskim. W pewnym momencie jego uwagę zwrócił człowiek leżący bez ruchu na poboczu drogi.
Funkcjonariusz natychmiast zatrzymał samochód i podbiegł do mężczyzny. Szybko okazało się, że jest on skrajnie osłabiony i wychłodzony, choć pozostaje przytomny. Każda minuta mogła mieć znaczenie.
Policjant bez wahania okrył mężczyznę kocem termicznym, udzielił mu pierwszej pomocy i wezwał zespół ratownictwa medycznego. Do czasu przyjazdu karetki nie opuszczał poszkodowanego, cały czas monitorując jego stan.
Dzięki szybkiej reakcji pomoc przyszła na czas. Mężczyzna trafił pod opiekę ratowników, a cała sytuacja zakończyła się bez tragedii.
Policja apeluje: w czasie silnych mrozów nie przechodźmy obojętnie obok osób leżących na ulicy, przystankach czy poboczach dróg. Jeden telefon pod numer alarmowy 112 może uratować czyjeś zdrowie, a nawet życie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze