Jeszcze kilka miesięcy temu jego życie wyglądało zupełnie inaczej. Po dramatycznym wypadku kolejowym 17-letni Dominik stracił obie nogi i część prawej dłoni. Dziś przechodzi leczenie i rehabilitację, ale jednocześnie myśli już o powrocie do codzienności sprzed tragedii. Jednym z najważniejszych kroków ma być ponowne spotkanie z kolegami i nauczycielami. Nastolatek chce od września wrócić do stacjonarnej nauki w I Liceum Ogólnokształcącym im. Mikołaja Kopernika w Radomiu.
Na drodze do realizacji tego planu stoi jednak problem, z którym mierzy się wiele starszych budynków użyteczności publicznej. Szkoła nie jest obecnie w pełni przystosowana do potrzeb osoby poruszającej się na wózku. Radomskie władze zdecydowały więc o przeprowadzeniu niezbędnych prac. Na ten cel przeznaczonych zostanie ponad 40 tys. zł.
Decyzją Rady Miasta Radomia pieniądze trafią do liceum, do którego Dominik uczęszczał przed wypadkiem. Planowane zmiany mają sprawić, że nastolatek będzie mógł bezpiecznie dostać się do budynku, a później swobodnie funkcjonować w szkolnej przestrzeni.
Jak informuje Radio RDC, przy szkole ma powstać podjazd umożliwiający wjazd osobom poruszającym się na wózkach. Przewidziano również przygotowanie odpowiedniego miejsca parkingowego dla samochodów przewożących osoby z niepełnosprawnościami.
Prace nie ograniczą się jednak wyłącznie do wejścia do budynku. Konieczne będą także mniejsze zmiany wewnątrz szkoły – w salach lekcyjnych i na korytarzach. Chodzi o rozwiązania, które z perspektywy większości uczniów mogą być niemal niezauważalne, ale dla osoby poruszającej się na wózku decydują o tym, czy może samodzielnie i bezpiecznie korzystać ze szkolnej przestrzeni.
– Mówimy o podjeździe, żeby mógł spokojnie na wózku wjechać do szkoły, ale również o miejscu parkingowym przystosowanym dla pojazdów, które przewożą osoby z niepełnosprawnościami. Jest także szereg drobniejszych elementów infrastruktury w szkole, w klasie i na szkolnym korytarzu, które trzeba dostosować. Na to wszystko jesteśmy gotowi – powiedziała wiceprezydent Radomia Katarzyna Kalinowska.
Do tragedii doszło 14 lutego w Woli Bierwieckiej niedaleko Radomia. Podczas postoju pociągu Dominik wyszedł na peron. Chciał pomóc jednej z pasażerek przy wysiadaniu z wózkiem dziecięcym.
Gdy próbował wrócić do wagonu, zamykające się drzwi przytrzasnęły mu rękę. Nastolatek został wciągnięty w przestrzeń pomiędzy ruszający pociąg a krawędź peronu, a następnie znalazł się pod składem. Pociąg zatrzymał się dopiero po przejechaniu kilkudziesięciu metrów.
Skutki wypadku okazały się dramatyczne. Dominik stracił obie nogi oraz część prawej dłoni. Od tamtej pory jego codzienność wypełniają leczenie i intensywna rehabilitacja. Okoliczności zdarzenia nadal bada prokuratura.
Po miesiącach spędzonych na leczeniu Dominik chce odzyskać choć część życia, które znał przed wypadkiem. Powrót do szkoły ma mieć w tym szczególne znaczenie. Nie chodzi wyłącznie o kontynuowanie nauki, ale także o ponowne znalezienie się wśród rówieśników i powrót do zwyczajnej, szkolnej codzienności.
Jeżeli planowane prace zostaną wykonane zgodnie z założeniami, we wrześniu 17-latek będzie mógł ponownie przekroczyć próg swojego liceum. Tym razem budynek ma być przygotowany tak, by bariery architektoniczne nie stanęły na drodze do jego powrotu.
Dla Dominika będzie to kolejny etap długiej drogi po wypadku, który w jednej chwili zmienił jego życie. Dla szkoły – konkretna zmiana, która pozostanie na dłużej i będzie służyć również innym osobom potrzebującym przestrzeni pozbawionej barier.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze