Reklama

Masz stłuszczenie wątroby?

Nie boli, nie alarmuje, nie daje jednoznacznych sygnałów. Przez lata rozwija się w tle codziennego życia – aż nagle uderza z pełną siłą. Rak wątroby to dziś jeden z najbardziej śmiercionośnych nowotworów, a lekarze ostrzegają, że Polska zmierza w stronę zdrowotnej katastrofy.

To nowotwór, który bardzo często wygrywa z czasem – mówi Jerzy Jaroszewicz, przewodniczący Polskiego Towarzystwa Hepatologicznego. – U większości pacjentów diagnoza pojawia się wtedy, gdy medycyna ma już bardzo ograniczone możliwości działania.

Śmierć szybciej niż diagnoza

Dane są wstrząsające. W Polsce w ciągu roku z powodu raka wątroby umiera więcej osób, niż zostaje zdiagnozowanych. To ewenement na skalę onkologiczną. Około 90 proc. chorych nie przeżywa roku od momentu rozpoznania choroby.

Rak wątrobowokomórkowy (HCC) zabija szybko, bo wykrywany jest późno. Nie dlatego, że nie da się go zobaczyć – ale dlatego, że nikt go nie szuka.

Reklama

Tykająca bomba: stłuszczenie wątroby

Największym zagrożeniem nie są dziś już tylko alkohol i wirusy zapalenia wątroby. Prawdziwą bombą z opóźnionym zapłonem stało się stłuszczenie wątroby związane z zaburzeniami metabolicznymi (MASLD).

To choroba stylu życia: nadmiar kalorii, cukru, brak ruchu, siedząca praca. Wątroba, przeciążona latami, zaczyna się degenerować. Najpierw pojawia się stłuszczenie, potem stan zapalny, marskość, a w końcu rak.

Dziś co czwarty dorosły Polak ma stłuszczoną wątrobę. Za kilka lat może to być już co trzeci – alarmują hepatolodzy.

Reklama

Marskość wątroby, która dla wielu pacjentów brzmi abstrakcyjnie, w praktyce jest stanem przednowotworowym.

Coraz młodsi, coraz szybciej

Rak wątroby przestaje być chorobą ludzi starszych. Lekarze coraz częściej widzą pacjentów przed 40., a nawet przed 35. rokiem życia. Osoby aktywne, pracujące, często przekonane, że „są za młode na raka”.

Objawy? Zazwyczaj banalne:

  • przewlekłe zmęczenie,

  • brak apetytu,

  • świąd skóry,

  • nudności,

  • delikatne odchylenia w badaniach krwi.

Łatwo je zignorować. I właśnie to czyni tę chorobę tak śmiertelnie skuteczną.

Reklama

Gdy ciało zaczyna krzyczeć

Kiedy pojawiają się wyraźne objawy – żółtaczka, wodobrzusze, ból w prawym podżebrzu, obrzęki nóg – choroba jest zwykle zaawansowana. Wtedy leczenie bywa już tylko walką o czas.

Paradoks polega na tym, że rak wątroby nie musi być wyrokiem, jeśli zostanie wykryty wcześnie. Problem w tym, że w Polsce brakuje systemowego programu monitorowania pacjentów z marskością i ciężkim stłuszczeniem wątroby.

Nie ma tabletki na styl życia

Wątroba nie regeneruje się od samego „brania leków”. Kluczowe jest to, co pacjent robi codziennie – i czego nie robi.

Reklama

Najtrudniejszym elementem leczenia jest zmiana stylu życia. A bez niej żadna terapia nie zadziała – podkreśla Michał Grąt z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Zdrowa dieta, redukcja masy ciała, ruch, ograniczenie alkoholu – to brzmi banalnie, ale właśnie te elementy decydują o tym, czy wątroba będzie się regenerować, czy zmierzać w stronę nowotworu.

Ostatni moment na reakcję

Eksperci są zgodni: jeśli nie zaczniemy traktować stłuszczenia wątroby jak realnego zagrożenia, rak wątroby stanie się jednym z największych zabójców nadchodzącej dekady.

Reklama

 

 

Źródło: portal.abczdrowie.pl

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości