Pod osłoną ciemności do jednego z domów jednorodzinnych w Ciechanowie dostał się włamywacz. Mężczyzna zachowywał się wyjątkowo zuchwale – przemierzał kolejne pomieszczenia i przeszukiwał rzeczy mieszkańców, choć doskonale zdawał sobie sprawę, że w budynku znajdują się ludzie. W pewnym momencie domownicy zorientowali się, że nie są sami. Rozpoczęły się chwile pełne napięcia, które zakończyły się desperacką ucieczką intruza.
Sprawca dostał się do budynku nocą i rozpoczął poszukiwanie wartościowych przedmiotów. Nie ograniczył się przy tym do jednego pomieszczenia. Przemieszczał się po trzech kondygnacjach, zaglądając do szafek, szuflad i garderób.
Wszystko wskazuje na to, że dokładnie wiedział, czego szuka. Elektronika najwyraźniej go nie interesowała. Zamiast szybko chwycić przedmioty znajdujące się na widoku i uciec, metodycznie przeszukiwał kolejne zakamarki domu.
Najbardziej przerażające jest jednak to, że robił to w czasie, gdy mieszkańcy byli w środku. Początkowo rodzina spała i nie miała pojęcia, że po ich domu porusza się obcy człowiek. Dopiero nietypowe odgłosy dochodzące z innych pomieszczeń wzbudziły podejrzenia domowników.
Sytuacja stała się wyjątkowo niebezpieczna. W pewnym momencie żona właściciela domu znalazła się zaledwie kilka metrów od intruza. Rodzina obserwowała jego ruchy w ciemności, nie wiedząc, jak mężczyzna zareaguje, gdy zorientuje się, że został zauważony.
Przełom nastąpił, gdy właściciel uruchomił zabezpieczenia antywłamaniowe. System zablokował drogę, którą intruz najprawdopodobniej zamierzał wydostać się z budynku.
Spokojne dotąd zachowanie włamywacza natychmiast się zmieniło. Mężczyzna zaczął gorączkowo szukać innego wyjścia. Biegał po domu, szarpał za klamki i próbował sforsować zabezpieczenia. Uszkadzał również rolety antywłamaniowe, desperacko próbując wydostać się na zewnątrz.
Ostatecznie znalazł sposób na ucieczkę. Wyskoczył z balkonu i zniknął, zanim na miejscu pojawili się funkcjonariusze.
Policjanci zabezpieczyli ślady pozostawione w budynku i prowadzą działania mające doprowadzić do ustalenia oraz zatrzymania sprawcy. Mundurowi sprawdzają również, czy nocne włamanie może mieć związek z innymi podobnymi zdarzeniami w okolicy.
W ostatnim czasie na terenie powiatu ciechanowskiego doszło bowiem także do kradzieży samochodu. Pojazd udało się później odzyskać. Policja bada okoliczności obu zdarzeń.
Okres letnich wyjazdów od lat sprzyja włamywaczom. Puste przez kilka dni domy i mieszkania mogą stać się dla przestępców łatwym celem. Zdarzenie w Ciechanowie pokazuje jednak, że niektórzy sprawcy są gotowi podjąć znacznie większe ryzyko i wejść do budynku nawet wtedy, gdy jego mieszkańcy znajdują się w środku.
Według danych przywoływanych przez mazowiecką policję w ubiegłym roku odnotowano blisko 300 włamań, a szczególnie dużo takich przestępstw przypadało na miesiące letnie – od czerwca do sierpnia.
Za kradzież z włamaniem grozi kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności. Policjanci przypominają jednocześnie, że w przypadku zauważenia włamywacza najważniejsze jest bezpieczeństwo. Samodzielna próba zatrzymania przestępcy może doprowadzić do niebezpiecznej konfrontacji, ponieważ nie wiadomo, czy intruz jest uzbrojony ani jak zachowa się w sytuacji, gdy zostanie osaczony.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze