Jeszcze przed świtem centrum Warszawa obudził dźwięk wirników. Nad rejonem Ronda Zgrupowania Armii Krajowej „Radosław” zawisł policyjny śmigłowiec Black Hawk. Chwilę później na dach jednego z budynków zaczęli opuszczać się na linach uzbrojeni funkcjonariusze. Scena przypominała filmową operację specjalną – tyle że tym razem była jak najbardziej realna
Do zdarzenia doszło we wtorkowy poranek przy ulicy Kłopot 2. Śmigłowiec utrzymywał się nisko nad budynkiem, umożliwiając funkcjonariuszom sprawne desantowanie się na dach. Na ziemi pojawiły się jednocześnie nieoznakowane, ciemne pojazdy, co tylko potęgowało wrażenie skoordynowanej, wieloetapowej operacji.
Początkowo można było przypuszczać, że to zaplanowane ćwiczenia służb. Jednak – jak ustalili reporterzy sytuacja była znacznie poważniejsza. Akcja miała charakter realny i była prowadzona przez oddziały antyterrorystyczne na zlecenie mazowieckiej komendy wojewódzkiej.
Informacje potwierdziły również inne źródła. Według nieoficjalnych doniesień TVN24, w działania zaangażowano funkcjonariuszy z Centralny Pododdział Kontrterrorystyczny Policji „BOA” – jednej z najbardziej wyspecjalizowanych formacji w kraju. To jednostka, która na co dzień zajmuje się zwalczaniem terroryzmu oraz zatrzymywaniem szczególnie niebezpiecznych przestępców.
Obecność „BOA” w centrum miasta nie pozostawia wątpliwości: skala zagrożenia musiała być poważna, a działania – precyzyjnie zaplanowane. Tego typu operacje są prowadzone błyskawicznie, często z wykorzystaniem elementu zaskoczenia, co tłumaczy użycie śmigłowca i wejście od strony dachu.
Oficjalne komunikaty pozostają jednak bardzo powściągliwe. Rzeczniczka Komendy Głównej Policji, Katarzyna Nowak, potwierdziła jedynie, że w rejonie ronda trwała akcja służb, a na miejscu działali również kontrterroryści.
– Zdarzają się sytuacje, które wymagają wsparcia takich jednostek. Chodzi o zatrzymania osób podejrzewanych o poważne przestępstwa – przekazała krótko.
Na tym etapie śledczy nie ujawniają szczegółów operacji ani jej celu. Milczenie służb tylko podsyca pytania o to, co dokładnie wydarzyło się w jednym z najbardziej ruchliwych punktów stolicy. Jedno jest pewne – wtorkowy poranek pokazał, jak w praktyce wyglądają działania specjalne prowadzone w samym sercu miasta.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze