W nocy z wtorku na środę doszło do wielokrotnego naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez drony. Wojsko natychmiast podjęło działania – obiekty, które mogły stanowić zagrożenie, zostały zestrzelone. Trwa wskazywanie i zabezpieczanie miejsc upadku elementów dronów.
O zdarzeniu poinformował premier Donald Tusk, podkreślając, że pozostaje w stałym kontakcie z prezydentem oraz ministrem obrony narodowej. Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz potwierdził, że wojsko zareagowało zgodnie z procedurami.
Incydent szeroko opisują rosyjskie portale, w tym Kommiersant, kp.ru i gazeta.ru. W swoich publikacjach wskazują na działania polskiej armii, takie jak poderwanie samolotów i wprowadzenie systemów obrony powietrznej w stan najwyższej gotowości. Informują także o zamknięciu lotnisk oraz nadzwyczajnym posiedzeniu rządu.
Jednocześnie rosyjskie media pomijają kluczowy fakt – to rosyjskie drony naruszyły polską przestrzeń powietrzną. Wiele ich doniesień stanowi element propagandy i wojny informacyjnej prowadzonej przez Moskwę.
Zdarzenie odbiło się szerokim echem w międzynarodowych mediach.
Reuters podkreślił, że to pierwszy przypadek od początku wojny w Ukrainie, kiedy Polska uruchomiła własne i natowskie systemy obrony powietrznej na swoim terytorium. Radary śledziły ponad 10 obiektów, z których część została zestrzelona.
Financial Times określił incydent jako „bezprecedensowe naruszenie” przestrzeni powietrznej i „akt agresji, stwarzający realne zagrożenie dla obywateli”.
BBC zwróciła uwagę, że drony wleciały głęboko w głąb Polski, co doprowadziło nawet do zamknięcia warszawskiego lotniska.
Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział odprawę w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego z udziałem premiera. Podkreślił, że bezpieczeństwo kraju jest priorytetem i wymaga ścisłej współpracy władz cywilnych i wojskowych.
„Od momentu naruszenia przestrzeni powietrznej RP pozostaję w stałym kontakcie z wicepremierem, ministrem obrony narodowej oraz najważniejszymi dowódcami. Uczestniczyłem w odprawie w Dowództwie Operacyjnym” – oświadczył prezydent we wpisie na platformie X.
Źródło: money.pl
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze