We wtorek, 11 listopada 2025 roku, w spokojnej miejscowości Kołaków (gmina Dąbrówka) doszło do groźnego wypadku. Na prostym, pozornie bezpiecznym odcinku drogi osobowe auto uderzyło w łosia, który niespodziewanie wtargnął na jezdnię. Siła zderzenia była ogromna – pojazd został poważnie uszkodzony, a zwierzę nie przeżyło.
hoć sytuacja rozegrała się w miejscu o niewielkim natężeniu ruchu, jej skutki mogły być dramatyczne. To kolejne przypomnienie, że nawet dobrze znana trasa potrafi skrywać śmiertelne zagrożenie.
Kierowca, jadący zgodnie z przepisami, nie miał najmniejszych szans na uniknięcie kolizji. Łoś pojawił się znikąd – nagle, z bliskiej odległości. Takie zdarzenia to niestety częsty obraz jesiennych dróg. Listopad to czas, gdy dzikie zwierzęta intensywnie migrują między kompleksami leśnymi, a łoś, ze względu na swoje rozmiary i wysokość, stanowi szczególne zagrożenie dla kierowców.
Na miejsce natychmiast skierowano jednostki ratunkowe: strażaków z JRG PSP Wołomin w Tłuszczu oraz Ochotniczą Straż Pożarną z Kołakowa. W działaniach uczestniczył także Zespół Ratownictwa Medycznego i patrol policji.
Ich zadaniem było nie tylko udzielenie pomocy poszkodowanemu kierowcy, lecz także zabezpieczenie miejsca zdarzenia i usunięcie z jezdni zwłok zwierzęcia, które blokowały pas ruchu.
Warunki były trudne – zapadający zmrok, wilgotna nawierzchnia i ograniczona widoczność utrudniały działania. Mimo to służby działały sprawnie, a droga została udrożniona w krótkim czasie.
Raport ze zdarzenia sporządził st. str. Krystian Jakóbisiak, a dokumentację fotograficzną wykonał mł. ogn. Marcin Duszny. Na zdjęciach widać nie tylko skalę zniszczeń, ale też wymagające warunki, w jakich pracowali strażacy i ratownicy – obraz codziennych wyzwań służb, które nierzadko ratują ludzkie życie w podobnych okolicznościach.
Wypadek w Kołakowie przypomina, że znaki ostrzegające przed dziką zwierzyną nie są formalnością. Na Mazowszu łoś, sarna czy dzik to częsty widok – niestety również na drogach. Każdy kierowca powinien mieć świadomość, że zderzenie z dużym zwierzęciem może skończyć się tragicznie.
Ratownicy po raz kolejny przypominają:
zwalniaj, gdy wjeżdżasz w tereny leśne i półotwarte,
szczególnie uważaj o zmierzchu i o świcie,
obserwuj pobocza – jedno zwierzę często oznacza obecność kolejnych.
Jedna sekunda nieuwagi może zadecydować o wszystkim.
Zatrzymaj samochód w bezpiecznym miejscu.
Włącz światła awaryjne i ustaw trójkąt ostrzegawczy.
Nie zbliżaj się do rannego zwierzęcia – może być agresywne.
Zadzwoń na numer alarmowy 112.
Poczekaj na przyjazd służb i zabezpiecz miejsce zdarzenia.
Dzięki błyskawicznej reakcji służb, miejsce wypadku w Kołakowie zostało zabezpieczone, a utrudnienia w ruchu – zminimalizowane. To kolejny dowód, że sprawność i współpraca strażaków, ratowników i policjantów mają kluczowe znaczenie w sytuacjach, które mogą wydarzyć się w każdej chwili.
Źródło: zyciepw.pl
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze