Prezydent USA Donald Trump zapowiedział we wtorek, że za zabójstwo popełnione w Waszyngtonie będzie domagał się orzekania kary śmierci. Dwa tygodnie wcześniej przejął zwierzchnictwo nad stołeczną policją i wysłał na ulice Gwardię Narodową, ogłaszając ofensywę przeciw przestępczości.
„Jeśli ktoś dokona zabójstwa w stolicy, będziemy żądać kary śmierci” – powiedział na posiedzeniu gabinetu, podkreślając, że ma to działać odstraszająco. „Wszyscy, którzy o tym słyszeli, zgadzają się. Nie wiem, czy kraj jest na to gotowy, ale nie mamy wyjścia” – dodał. Zaznaczył, że jego deklaracja dotyczy Dystryktu Kolumbii; poszczególne stany będą decydować samodzielnie. Odpierając krytykę, stwierdził: „Nie jestem dyktatorem. Po prostu wiem, jak powstrzymać przestępczość”.
W 2023 roku w Dystrykcie Kolumbii, liczącym ok. 700 tys. mieszkańców, odnotowano 274 zabójstwa – najwięcej od 20 lat – podała Associated Press. Agencja zauważyła, że choć Waszyngton należy do najniebezpieczniejszych dużych miast USA, w części innych metropolii wskaźniki przestępczości są jeszcze wyższe. Kara śmierci została w stolicy zniesiona kilkadziesiąt lat temu.
red./PAP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze