Reklama

Z kwalifikacji do półfinału French Open. Maja Chwalińska pisze bajkę [ZDJĘCIA]

French Open jeszcze kilka dni temu wydawał się dla Mai Chwalińskiej kolejnym wielkoszlemowym sprawdzianem. Dziś stał się miejscem największego sukcesu w jej karierze. 24-letnia tenisistka z Dąbrowy Górniczej pokonała w ćwierćfinale Annę Kalinską 7:6 (7-3), 6:3 i po raz pierwszy awansowała do półfinału turnieju Wielkiego Szlema. W Paryżu Polka nie tylko wygrywa mecze — ona konsekwentnie burzy przewidywania ekspertów.

Rosjanka była wyraźną faworytką. Zajmowała 24. miejsce w rankingu WTA, podczas gdy Chwalińska plasowała się dopiero na 114. pozycji. Różnica na papierze była ogromna, ale na korcie zupełnie jej nie było widać. Polka od początku turnieju udowadnia, że ranking w jej przypadku przestał mieć jakiekolwiek znaczenie.

Nerwy, zwroty akcji i tie-break, który zmienił wszystko

Spotkanie rozpoczęło się dla Chwalińskiej najgorzej jak mogło — od straty własnego serwisu. Kalinska szybko objęła prowadzenie i wydawało się, że będzie kontrolować wydarzenia na korcie. Wtedy jednak nastąpił pierwszy przełom.

Reklama

Rosjanka zaczęła popełniać seryjne błędy, a Polka błyskawicznie przejęła inicjatywę. Chwalińska grała odważnie, agresywnie i przede wszystkim niezwykle dojrzale. Efekt? Prowadzenie 5:1 i coraz większe niedowierzanie na trybunach.

Ale ćwierćfinał Roland Garros nie mógł obyć się bez dramaturgii. Kalinska wróciła do gry, obroniła piłki setowe i doprowadziła do remisu 5:5. W tamtym momencie doświadczenie i ranking znów zdawały się przechylać szalę na stronę Rosjanki.

Tie-break okazał się jednak momentem prawdy. Przy stanie 3-3 Chwalińska weszła na poziom, którego rywalka nie była już w stanie wytrzymać. Cztery kolejne punkty, pewność w kluczowych wymianach i pierwszy set trafił na konto Polki.

Reklama

Chwalińska gra turniej życia

Druga partia wyglądała bardzo podobnie. Znów po wyrównanym początku to Polka zaczęła narzucać warunki gry. Świetnie pracowała w defensywie, zmuszała Kalinską do ryzyka i cierpliwie czekała na błędy przeciwniczki.

Przy stanie 4:1 wydawało się, że mecz jest pod pełną kontrolą Chwalińskiej. Rosjanka jeszcze raz próbowała wrócić do spotkania, odrobiła część strat i momentami podnosiła poziom gry, ale nie potrafiła utrzymać regularności.

Statystyki tylko potwierdziły obraz meczu. Kalinska zakończyła spotkanie z aż 47 niewymuszonymi błędami. Chwalińska popełniła ich zaledwie 15. To właśnie spokój, konsekwencja i dyscyplina taktyczna okazały się największą siłą Polki.

Reklama

Decydujący moment przyszedł w końcówce drugiego seta. Kalinska serwowała, by przedłużyć swoje szanse na pozostanie w meczu, ale ponownie zaczęła się mylić. Chwilińska wykorzystała moment bez zawahania. Po ostatniej piłce uniosła ręce w geście niedowierzania — sensacja stała się faktem.

Z kwalifikacji do półfinału Roland Garros

Historia Mai Chwalińskiej w tegorocznym French Open przypomina scenariusz sportowego filmu. Polka musiała przebijać się przez kwalifikacje, a w Paryżu wygrała już osiem meczów z rzędu.

Po drodze wyeliminowała między innymi mistrzynię olimpijską Qinwen Zheng, Belgijkę Elise Mertens, Marię Sakkari i Diane Parry. Każdy kolejny mecz miał być dla niej „tym ostatnim”, a ona za każdym razem odpowiadała najlepszym tenisem w karierze.

Reklama

— Wiem, że się powtarzam, ale naprawdę nie wiem, co się dzieje. Każdy mecz to dla mnie trochę szaleństwo. Jestem za to wszystko bardzo wdzięczna — mówiła Chwalińska tuż po zwycięstwie.

Efekty tej sensacyjnej serii są ogromne nie tylko sportowo. Dzięki awansowi do półfinału Polka zapewniła sobie co najmniej 750 tysięcy euro premii i gigantyczny skok w rankingu WTA. W najnowszym notowaniu awansuje minimum na 30. miejsce na świecie. Wśród Polek wyżej będzie notowana jedynie Iga Świątek.

Teraz przed Chwalińską największe wyzwanie. W półfinale zmierzy się z liderką światowego rankingu Aryną Sabalenką albo Rosjanką Dianą Sznajder. Jedno jest jednak pewne — niezależnie od wyniku, Paryż już zapamiętał nazwisko polskiej tenisistki.

Reklama

Źródło: PAP Aktualizacja: 03/06/2026 15:00
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości