Reklama

To już koniec dla Chwalińskiej. Smutne wieści z Wimbledonu

Przygoda Mai Chwalińskiej z tegorocznym Wimbledonem zakończyła się szybciej, niż sama mogła się spodziewać. Po porażce w pierwszej rundzie turnieju singlowego polska tenisistka zrezygnowała również z rywalizacji w grze podwójnej. Organizatorzy poinformowali, że Chwalińska i jej deblowa partnerka, Austriaczka Sinja Kraus, wycofały się z zawodów.

Trudny koniec występu na londyńskich kortach

Dla 25-letniej zawodniczki z Dąbrowy Górniczej tegoroczny Wimbledon okazał się wyjątkowo pechowy. W poniedziałkowym meczu pierwszej rundy singla zmierzyła się z Mananchayą Sawangkaew z Tajlandii. Choć rozpoczęła spotkanie bardzo dobrze i wygrała pierwszego seta 6:2, ostatecznie musiała uznać wyższość rywalki, przegrywając 5:7, 2:6.

Kluczowy moment nastąpił w drugiej partii. Chwalińska prowadziła już 5:2 i przy stanie 40:30 miała piłkę meczową przy serwisie przeciwniczki. W trakcie jednej z wymian poślizgnęła się podczas biegu do piłki w lewą stronę, co wyraźnie wpłynęło na dalszy przebieg spotkania.

Reklama

Nie tylko uraz okazał się problemem

Po zakończeniu meczu Polka wyjaśniła, że sam uraz stawu skokowego nie był największym kłopotem. Znacznie bardziej dały jej się we znaki silne skurcze, które w decydujących fragmentach spotkania skutecznie ograniczały swobodę poruszania się po korcie.

Problemy zdrowotne okazały się na tyle poważne, że zawodniczka nie zdecydowała się na kontynuowanie rywalizacji także w turnieju deblowym. Tym samym wspólny występ Chwalińskiej i Sinji Kraus na londyńskich kortach nie dojdzie do skutku.

Krótki komentarz tenisistki

Po zakończeniu swojego występu Chwalińska zwróciła się do kibiców za pośrednictwem mediów społecznościowych. Nie ukrywała rozczarowania przebiegiem turnieju, jednocześnie dziękując za otrzymane wsparcie.

Reklama

„Nie taki Wimbledon sobie wyobrażałam, ale taki jest czasem tenis. Dziękuję Wam wszystkim za wsparcie, naprawdę to doceniam” – napisała na Instagramie.

Dla polskiej tenisistki tegoroczny Wimbledon zakończył się więc już na początku rywalizacji. Zamiast walki o kolejne rundy pozostała konieczność zadbania o zdrowie i przygotowania do następnych startów w sezonie.

Źródło: PAP
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości