TENIS\\\ W pierwszej rundzie wielkoszlemowego Wimbledonu rozstawiona z numerem 20. Maja Chwalińska niespodziewanie przegrała 6:2, 5:7, 2:6 z Mananchayą Sawangkaew, kwalifikantką z Tajlandii.
23-letnia zawodniczka z Tajlandii jest klasyfikowana dopiero na 164. miejscu w rankingu WTA, a mimo to okazała się bardzo trudną rywalką. Polka zaczęła mecz od 5:0, jednak ostatniego gema musiała wyrwać, bo Tajka z minuty na minutę coraz pewniej czuła się na korcie. Udowodniła to w drugim secie, w którym Chwalińska wygrywała 5:2 i miała piłkę meczową przy zagrywce rywalki. Niestety, w decydującej akcji Polka się poślizgnęła, w efekcie musiała skorzystać w pomocy fizjoterapeuty. Po powrocie na kort nie była już sobą, każdego gema zaczynała od dużej straty (15:40 lub 0:40), wtedy ruszała w pogoń, odrabiała straty, po czym punkt i tak zdobywała Tajka. I tak z 5:2 zrobiło się 5:7. Po przegraniu seta Chwalińska skorzystała z przerwy medycznej. Trzecią partię Polka zaczęła od wygrania dwóch gemów, ale pogłębiające się kłopoty zdrowotne nie pozwoliły jej na więcej. W efekcie Sawangkaew wygrała sześć gemów z rzędu i to ona niespodziewanie awansowała do drugiej rundy.
W opublikowanym w poniedziałek najnowszym rankingu WTA Chwalińska utrzymała 21. miejsce. Na czele pozostała Białorusinka Aryna Sabalenka, natomiast Iga Świątek utrzymała trzecią pozycję, mimo że w turnieju WTA 500 w Bad Homburg, gdzie rok temu dotarła do finału, odpadła już w drugiej rundzie. Po Wimbledonie Polka może jednak zanotować znaczący spadek, bowiem w zeszłym roku triumfowała w tej imprezie, więc broni 2000 punktów. Chyba że Świątek powtórzy ubiegłoroczny sukces...
* Kamil Majchrzak w najnowszym notowaniu awansował z 46. na najwyższe w karierze 45. miejsce w rankingu tenisistów. Hubert Hurkacz natomiast z 95. spadł na 96. pozycję. Prowadzi niezmiennie Włoch Jannik Sinner.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze